Strzelam, że będzie to coś pod 6-7 tys :f
10 sierpnia 2017jezus_chytrus pisze: Unia (w sensie producent Thio) powinna ufundować "zwycięzcy" tej ankiety jakąś egzotyczną wycieczkę / samochód osobowy :)
Lepiej kilkumiesięczny zapas thio :-)
I won't go quietly,
I'm bringing my crown
10 sierpnia 2017jezus_chytrus pisze: Unia (w sensie producent Thio) powinna ufundować "zwycięzcy" tej ankiety jakąś egzotyczną wycieczkę / samochód osobowy
Widziałem taki zegar w przychodni - nawet się zastanawiałem, czy nie zajebać : )
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Jednak cytując klasyka "pieniądze można albo przepierdzielić, albo zainwestować w siebie, czyli przepierdzielić" :D
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
