Biore jeszcze ewentualnosc ze po prostu za male dawki to są dla mnie, gdyz analogicznie do innych uzywek, zwsze musialem zalecane dawki mnozyc przynajmniej x2 lub nawet wiecej. I może z clonazepamem moze byc podobna historia. Chcociaz wszystko wskazuje na to ze benzo to nie dla mnie.
Klon działa głównie na receptory GABA-B przez co może być mniej atrakcyjny psychicznie, spróbuj Alprazolamu w dawce od 5mg dziennie. Tak po miesiącu jestem pewny, że nabierzesz pokory do ćpania ;)
Benzo powinno służyć tylko do leczenia nadaktywności nerwowej i to doraźnie, albo bardzo krótkim okresie czasu bo to się źle kończy, zrozumiesz niebawem :diabolic:
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Natomiast klony jak najbardziej mają działanie narkotyczne solo, a jeśli ktoś reaguje na nie paradoksalnie - to w ogóle może postawić swoje życie na głowie, czego doświadczyłam. Wyjazdy, gadka z ludźmi klei się wspaniale, mogłabym przyrównać ten stan do "manii" w dwubiegunówce. A przynajmniej tak sobie stan ten wyobrażam.
Aha, po odstawieniu i przy cięciu do najmniejszych dawek serducho napierdala niemiłosiernie. Albo to wrażenie, albo nasila się wieczorami po położeniu. Warto mieć pod ręką coś na serduszko.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Być może ten lek kiedys faktycznie kiedys sie przyda gdy przesadze z czymś innym, co nie zmienia faktu ze 6 dyszek wydane na klona okazało sie w moim przypadku stratą pieniedzy. Chociaz domyslam się że ludziom z problemami faktycznie może służyć ten clonozapem. Tak jak wspomniałem, organizm już po 1mg zareagował.
31 lipca 2017pomasujplecki pisze: Po 50 zł optymalnie chodzą klony z drugiej ręki.
Idę z podniesioną gardą, na złość - nie wiem co to pokora.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych
Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.
