Też mi się wydaje, że "krzewienie" to dobry znak. To moja pierwsza uprawa, stąd LST tylko na 1 roślince. Naginałem bardzo ostrożnie, ale wystarczyło, żeby na dole powstały nowe pędy.
Żałuję, że nie trenowałem mojej ulubienicy (ta osamotniona roślinka). Jest już duża i zaczyna się wyróżniać wśród chwastów. Jeśli ktoś mi wejdzie na spot (jakiś desperat), to jest duża szansa, że ją dostrzeże i tym samym znajdzie pozostałe 4 sztuki. Zastanawiam się nad jakimś dodatkowym "maskowaniem"... jednak póki co nic sensownego mi do głowy nie przychodzi. Jeżeli ten krzak ma zamiar wegetować jeszcze z tydzień, rozrośnie się na tyle, że będzie widoczny, jak na dłoni. Chwasty, które rosną obok niego są niestety liche. Pozostałe rośliny są dość dobrze zamaskowane.
Został mi jeden nieokreślony plant - ten najmniejszy. 4 na 5 to póki co panny : )
Dziś bez wahania podlałem z nawozem na FLO (planuję co 5-7 dni) i ponaginałem trochę bardziej 2 krzaki.
pamiętam wycinanie kiedyś takiego 3-metrowca, nie mojego, ponad pół kilo było, ech...
Sprawa pleśni.
Nie pamiętam nazwy preparatu , poszukam i dam znać, sam też będę potrzebował.
Jeśli zadziałasz odpowiednio wcześnie , czyli zanim kwiaty zaczną puchnąć ( masz czas ) , będziesz robił oprysk co jakiś czas - zniwelujesz do minimum powstanie pleśni ( a ona znowu lubi zbite, nie przepuszczające powietrza, pulchne topiska )
Zaczyna się niewinnie - " o , pleśń na kwiatuszku , zetnę - będzie po problemie " - wersja optymistyczna
a pesymistyczna - pleśń atakuje od środka kwiatostanu. Zacznie się rozwijać ( a menda jest w tym dobra ) w bardzo szybkim tempie - możesz naprawdę dużo stracić.
Postaram sie znaleść ten preparat i podrzucę - warto wydać te xx zł
Z fartem :)
Pozwiedzałem jeszcze okolicę w poszukiwaniu lepszych miejscówek na przyszły rok, ale wszystkie miały jakieś wady. Najlepsze, jakie znalazłem, to zarośla przy rzece. Jest tam tak cholernie bujno, że dostanie się zajęło mi niemało. Komary, wilgotno, gorąco i słońce cały dzień. Niestety odpada ze względu na to, że jeden duży deszcz może sprawić, że poziom wody zaleje uprawę. Póki co mam zatem jedno upatrzone miejsce (z lisimi normami).
28 lipca 2017jezus_chytrus pisze: Będę wdzięczny za podanie nazwy. Kiedy powinienem spryskać pierwszy raz? Pierwsza panna ma już dość gęsto od włosków przy łodydze.
"Środek grzybobójczy
koncentrat w postaci stężonej zawiesiny do rozcieńczania wodą o działaniu układowym do stosowania zapobiegawczego, interwencyjnego i wyniszczającego w ochronie roślin rolniczych, sadowniczych, warzywnych i ozdobnych oraz w roślinach szkółkarskich leśnych, odnowieniach, zalesieniach oraz na plantacjach nasiennych drzew leśnych przed chorobami grzybowymi."
Topas 100 EC :
"Środek grzybobójczy w formie koncentratu do sporządzania emulsji wodnej, o działaniu układowym, stosowany nalistnie zapobiegawczo i interwencyjnie. "
Dziś polałem roślinom w sumie 3 litry (z Florovitem), bo najbliższe dni mają być upalne. Jeżeli nie będzie deszczu, to we środę znowu trzeba się tam chyba będzie pofatygować. Przy okazji znalazłem potencjalnie zajebisty spot, ale muszę przyjść tam jeszcze ze 2 razy o różnych porach, żeby sprawdzić słońce.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
