Tytoń ma osobny dział → >LINK<
marcin-9999 pisze: czytałem ze paracetamol nasila działanie kofeiny. co by sie stało jak by zjesc z 3 takie i do tego paracetamol?
1. Mam zawsze rację
2. Jak nie mam racji - patrz punkt pierwszy
Mam też tak, że działa ona porządnie jak się nie pije jakiś czas a jak np. wypiję kubek herbaty to czuje się bardzo fajnie a poza tym mogę nie spac długo ale już następnego dnia aby osiągnąć ten stan muszę wypić ich kilka a jeszcze następnego to mogę/muszę pić ogromne ilości kawy
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
Gdy pijemy kawe regularnie organizm wytwarza tolerancje na substancje ktore wplywaja na nasz organizm i uklad krwionosny itd nie dostaje tak po piździe...
czytalem kiedys na onecie ;)
pozatym od tego jest organizm aby go intoksykować raz po raz
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
1. Mam zawsze rację
2. Jak nie mam racji - patrz punkt pierwszy
Edit: i to mi się chyba ostatnio tak porobiło... Robiłem sobie przerwę dwudniowa od kawy ale niewiele to dało... Może ja mam jakieś zaburzenia z dopaminą, serotoniną czy tam chuj wie czym??????
Edit 2: albo po prostu może mam za wysokie ciśnienie??? Mogło mi się tak od zioła porobić? W końcu marihuana z tego co wiem podnosi ciśnienie... Ale to co ja mam robić... Jak nie wypiję kawy to śpię, mam zjebany humor rano... Może mam jakoś odbytniczo pakować sobie kofeinę i będzie ok
anonimowy_uzytkownik pisze: Kurwa, czy wy też macie taki zjebany zjad po kofeinie, jak dużo kawy wypijecie? Ja mam... Jak wypiję mocną kawę to mam można powiedzieć że fazęale po powiedzmy 3 godzinach, jak już kofeina przestaje działać, to mam takie ciśnienie w głowie, wszystko mnie strasznie wkurwia, nie mogę usiedzieć w miejscu... Jak wpierdalałem efedrynę to byłem zajebiście pobudzony (chyba jestem dosyć wrażliwy na stymulanty), a żadnego zjazdu nie miałem, po prostu byłem coraz mniej pobudzony i coraz bardziej zmęczony, spać się tylko conajwyżej chciało... A teraz takie akcje po zwykłej kawie sie odpierdalają... Nie wie ktoś od czego się tak mogło porobić?
Edit: i to mi się chyba ostatnio tak porobiło... Robiłem sobie przerwę dwudniowa od kawy ale niewiele to dało... Może ja mam jakieś zaburzenia z dopaminą, serotoniną czy tam chuj wie czym??????
Edit 2: albo po prostu może mam za wysokie ciśnienie??? Mogło mi się tak od zioła porobić? W końcu marihuana z tego co wiem podnosi ciśnienie... Ale to co ja mam robić... Jak nie wypiję kawy to śpię, mam zjebany humor rano... Może mam jakoś odbytniczo pakować sobie kofeinę i będzie ok![]()
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
zresztą kawa to gówno >,> a tolerancja szybko rośnie : d
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.