I czy moze w tym pomoc dawkowanie, np. bedzie lepiej jesli spale mniej proporcjonalnie, czy jak wypale calego blanta.
I czy mam jakies wieksze szanse na bodyload miksujac?
Jakie sa dokladne zagrozenia fizyczne z miksowania trawy z LSD?
Czy jesli trafi mi sie nboome, lub jakkolwiek brudny kwas i zmieszam to cos to zmieni w fazie?
Jedyny bodyload jaki jest na kwasie (niezależnie jak świetnym) to ewentualnie nudności, chociaż osobiście rzadko mi się zdarzają. marihuana nie ma na to raczej większego wpływu (piszę z autopsji). Jeśli masz jakieś przeciwwskazania w postaci chorób psychicznych to poważnie bym się zastanawiał nad ćpaniem kwasu bo faktycznie może wyjść średnio.
Tak więc reasumując mieszanie jest ok, ale najbardziej polecam na zejściu.
Jeśli nie masz doświadczenia w ćpaniu kwasu to dla własnego świętego spokoju możesz dać sobie spokój z mieszaniem na początek.
Ja sobie paliłem na dawce ~400 mcg z drobną tolerancją i było ok.
Jeśli chodzi o nbome czy też brudny kwas no to już wszystko zależy czym jest zalany blotter bo jest tego naprawdę sporo.
Albo nabij sobie kioskówkę i pal po lekku, jak zauważysz chujnie, to przestań.
Tego, co działo się przez następne (nie mam pojęcia ile - kto jadł, ten wie dlaczego) ileś godzin nie zapomnę do końca życia. Było wprawdzie zajebiście, ale zdecydowanie za mocno i intensywnie.
Potem kwasy / grzyby jadłem tylko solo i zawsze było idealnie.
I czy robic to jak juz skoncza sie halucynacje, czy jak sie euforia skonczy?
Plus, jak bardzo sobie szkodze xd w sensie nie padne kilka dni pozniej na nerki
Poza naprawdę dobrym miejscem w mojej opinii istotne jest łapanie bardzo małych buchów i robienie dłuższej przerwy po każdym z nich - można w ten prosty sposób kontrolować finalną moc którą się uzyska. Ze względu na zwolniony czas na sajo przerwy warto rociągnąć jeszcze bardziej - czasem ciężko się polapać ile czasu upłynęło. Jarania blanta do kwasa to na pierwszy raz z tym miksem też średni pomysł - łatwo przedobrzyć.
Zmiana charakteru fazy generalnie może zadziwić :D
Jeżeli to pierwszy kwas, jaraj dopiero pod koniec działania - wtedy możesz właściwie aż do pełnego zamknięcia powiek.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
