Polepszanie samopoczucia i funkcjonowania za pomocą substancji nie będących narkotykami. Suplementy, witaminy, nootropy; regeneracja receptorów i neuronów; dieta i trening.
ODPOWIEDZ
Posty: 652 • Strona 35 z 66
  • 181 / 23 / 0
Czytaj dokladnie.
Ggyo chodzi o rozpuszczalnosc witamin a hashowi o slabe rozbicie btw (malo ww i tl w stos do bialka)i utrate alaniny.
Uwaga! Użytkownik Brainnn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 906 / 75 / 19
Więc i tak źle, i tak niedobrze.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 858 / 291 / 0
Jak jesz mało węgli i dużo białka, to organizm i tak sobie wytrząśnie glukozę deaminując aminokwasy, co prowadzi do wytworzenia amoniaku, który wątroba i nerki muszą usunąć, a co wymaga dużych nakładów energii. Lepiej sobie zjeść wystarczającą ilość aminokwasów egzogennych a endogenne organizm sobie zrobi z glukozy, dzięki czemu glukaza będzie substratem budulcowym a nie energetycznym a Ty bedziesz mogła sobie korzystać z WKT (tak WKT a nie z ketonow), a Twoja wątroba będzie wytwarzała ATP a nie ciała ketonowe, które płuca i skóra usuną marnując kolejne pokłady energii w owych ketonach.

Najlepsze proporcje to takie: 1 g białka na 3 g tłuszczy na 0,8 g węglowodanow. Z zasady trzeba je modyfikować zależnie od wartości biologicznej białka.

@ggyo
Jak witaminy mogą się związać z bialkami i minerałami to wchłaniają się bez problemu.
Odpłatne konsultacje na temat diet, nootropów, stymulantów, suplementów, uzależnień, zbijania tolerancji, anhedoni, depresji, porycia ponarkotykowego, harm reduction i innych.
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
  • 906 / 75 / 19
1-1.5g na kg masy ciała to już za dużo białka?

Jeśli dopiero poniżej 20-15g węgli pojawiają się ketony w moczu, to mimo wszystko uważasz, że powinnam zwiększyć węgle? Przecież to ponoć najgorszy stan dla organizmu - nadal jest mało węgli, ale za dużo, żeby organizm się przestawił porządnie na korzystanie z ketonów.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 858 / 291 / 0
Tutaj trzeba wyjaśnić takie terminy jak ketoza, ketonemia i ketonuria.
W ketozie jesteś jeśli obniżysz spożycie węgli do 150g na dzień i białka do ok 60g na dzień a resztę kcal uupełniasz z tłuszczy. Wtedy wytwarzasz ciała ketonowe. I to dobrze. Jak ciała ketonowe są we krwi to jest ok, ale jak się pojawią w moczu tzn, że jest ich nadmiar i organizm nie nadąża ich spalać, dlatego je wydala. Proste.
Ci którzy mówią że to najgorszy z możliwych stan mają poziom wiedzy "naukofców" z lat 50. 60., dla ktorych tylko glukoza była "paliwem" a WKT to wgl nie wiadomo było jaką rolę one pełnią, chyba tylko termoizolacyjną. Tak teraz dla tych "oświeconych" "paliwem" jest glukoza i ketony bo niby WKT to ludzie nie spalają w procesie beta-oksydacji.
Ketonów w moczu powinno być możliwie mało. Najwięcej osób najlepiej się czuje jak na ketostixach jest + a nie ++++.

Trzymaj się proporcji i jedz do syta. Oczywiście, jeśli modyfikujesz sobie proporcje zależnie od spożywanego pokarmu i aktywności fizycznej. Jak pływasz albo biegasz to windujesz tłuszcze i węgle. Wtedy proporcja może wyglądać jak: 1:5:1 B:T:W. A jak ćwiczysz siłowo to raczej jesz po prostu więcej w proporcji. Jak jesz białko pełnowartościowe (podroby żółtka jaj) to jesz go mniej, ale jesz więcej węgli. Wtedu proporcja B do W może wyglądać 1:1 a nawet 1:1,5
Odpłatne konsultacje na temat diet, nootropów, stymulantów, suplementów, uzależnień, zbijania tolerancji, anhedoni, depresji, porycia ponarkotykowego, harm reduction i innych.
Kontakt:
email: hash_oil@tutanota.com
  • 906 / 75 / 19
Dzięki, Hash_Oil!
Dlaczego uważasz, że węgli może być nawet 150g, a białka najlepiej się trzymać o wiele mniej? Taki Dobropolski w swojej książce zaleca dokładnie na odwrót - pomijając już skrupulatne wyliczenia, jeśli wziąć to "na oko", to mówi, że białka ma być "trochę mniej", niż tłuszczu, to znaczy, nawet, jak dobijesz do proporcji 1:1, to będzie ok, a najoptymalniej to będzie, dajmy na to, b/t 0.9/1, a węgli wcale nie potrzebujesz aż tyle (np. do sprawnej tarczycy itd.), a szczególnie, jeśli masz spadki cukru/insulinooporność, to możesz (albo i musisz) nie przekraczać 15g węgli.

Chuj wie, o co chodzi, bo jak ktoś wypuszcza swoją książkę, to z jednej strony daje badania/wyliczenia/dowody na poparcie swojej tezy, ale z drugiej bardzo możliwe, że chodzi o hajs. A weź teraz przedzieraj się przez wszystkie publikacje naukowe profesorów z jakichś uniwersytetów i zweryfikuj, który nie pisze czegoś tendencyjne dla hajsu/sławy, a który z nich jest najmniej zakłamany i pisze najobiektywniej.

Jakbyś się swoimi słowami odniósł do tych proporcji btw itd, to będę Ci bardzo wdzięczna, bo jestem ciekawa Twoje punktu widzenia w związku z powyższym.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 342 / 122 / 0
25 maja 2017SandS pisze:
Jakbyś się swoimi słowami odniósł do tych proporcji btw itd, to będę Ci bardzo wdzięczna, bo jestem ciekawa Twoje punktu widzenia w związku z powyższym.
Pytanie nie do mnie, ale chciałbym Ci zapodać garść ciekawych linków odnośnie podaży białka. Generalnie interesuję się dietami LCHF/keto, więc jest to "stanowisko" prezentowane z tych pozycji.

https://www.dietdoctor.com/how-much-pro ... ld-you-eat
https://www.dietdoctor.com/why-low-carb ... gh-protein
https://www.dietdoctor.com/low-carb-hig ... ot-protein

Nadmierna podaż białka raczej nie przyniesie nic dobrego dla naszego zdrowia. Proporcja 1:1 z tłuszczem przy niskiej podaży węglowodanów, to moim zdaniem istne szaleństwo. Diety Atkinsa i tym podobne już dawno się skompromitowały i nie ma dla nich żadnego uzasadnienia poza chęcią szybkiej utraty wagi, kończącej się potem spektakularnym efektem jo-jo.
  • 906 / 75 / 19
Dobropolski obala ten "mit" w związku z keto (Atkins to z kolei samo białko i na pewno mniej tłuszczu) - szczególnie, jak ćwiczysz. Ale chuj wie, o co chodzi. Też mi się wydaje, że nery się wtedy zbyt przeciążają i nie tylko. Dzięki, Obrazoburca, zaraz obczaję te linki.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 342 / 122 / 0
Ale kim jest Dobropolski? Jakiś kolejny szaman/coach/dietetyk/znachor/trener/sprzedawca czy chuj wie co, albo i wszystko w jednym. Na pewno na swojej działalności trzepie sporą kasę, a nie mogę się doszukać konkretnych info odnośnie jego wykształcenia.

Dla mnie w temacie odżywiania i diety o wiele lepszym autorytetem jest chociażby dr Jason Fung:
https://intensivedietarymanagement.com/
który ma na swoim koncie wieloletnią praktykę medyczną i który wyprowadził setki pacjentów z cukrzycy typu 2. I co najważniejsze - który wszystko popiera solidnymi badaniami naukowymi, często nie wyrokuje jednoznacznie, nie ocenia - jest osobą naprawdę uczciwą intelektualnie (w przeciwieństwie do całej masy pseudoznawców w temacie dietetyki).
  • 906 / 75 / 19
Ja czytam wszystko, co się da, a i tak w nic do końca nie wierzę, bo każdy ma na swoją tezę odpowiednie badania, testuję na sobie, patrzę na samopoczucie itd., chociaż i to niekoniecznie musi być wyznacznikiem (więc i tak nic nie wiemy i tak naprawdę nie będziemy na 100% wiedzieć). Najlepiej to robić badania po iluś latach takiej diety, ale to wtedy stajesz się królikiem doświadczalnym.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
ODPOWIEDZ
Posty: 652 • Strona 35 z 66
Artykuły
Newsy
[img]
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami

22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.

[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.