Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
politoksynarkonautka pisze:a jesteś pewny, że te późniejsze napady nie były na żadnych specyfikach? to może niestety po prostu koleś ma epi, nie sądzę żeby to było wywołane ćpaniem, no chyba że aż tak sobie coś uszkodził w mózgu. Na padaczkę albo ktoś choruje, albo nie, z tego co tam kiedyś czytałam, to jest choroba o nieznanej etiologii, ale być może się mylę... poza tym po napadzie padaczki takiej po ćpaniu, jak zabiorą do szpitala i się nie przyznasz że coś brałeś, no to robią eeg i inne badania pod kątem padaki, i jeśli jej nie masz, to wychodzi że nie masz. a lekarze rozkładają ręce i mówią że nie wiedzą co Ci jest. to niech on sobie zrobi te wszystkie badania. jak się okaże że epi, to dostanie leki i nie będzie miał napadów.Sweet Bulldog pisze: Znajomy, z którym zaczłem przygody na tramach po pewnym czasie zaczął miewać napady padaczkowe i to nie koniecznie na jakichkolwiek specyfikach.
To nieciekawa sprawa z tego powodu, że nie wiem czy padaczka może pojawić się tak nagle u dorosłej osoby..
Dlatego to pytanie. Ataki na pewno nie były na żadnych specyfikach.
Sweet Bulldog pisze: To nieciekawa sprawa z tego powodu, że nie wiem czy padaczka może pojawić się tak nagle u dorosłej osoby..
Biosone, taka padaczka jaka Ci się przytrafiła, bez utraty świadomości, gdy widzisz jak Cię rzuca albo nawet lekko drżysz nazywa się petit mal [czyt. pti mal], a taka z utratą przytomności, kiedy nie zdajesz sobie sprawy że Cię trzęsie i dowiadujesz się tego dopiero od pechowych świadków to grand mal. Ja taką petit miałam już kilkanaście razy i to fakt,że jest coś w tym przyjemnego, hmmm.... chociaż fakt,że towarzyszy temu strach,że odjedziesz całkiem. Ale u mnie nigdy petit nie przerodziło się w grand,więc w sumie można czuć się bezpiecznie jak przy pełnej świadomości zaczynają ci latać ręce czy nogi, bo prawdopodobnie na tym poprzestanie. U mnie przynajmniej tak było. Taką ostrą padakę z ok.półgodzinną utratą przytomności miałam 3 razy i za żadnym razem nie było symptomów poprzedzających w postaci drgawek,żadnych sygnałów ostrzegawczych, normalnie urwany film. Stoję sobie jakby nigdy nic, gadam z kimś a tu nagle budzę się na podłodze a nademną lekarze, innym razem w karetce, kolejnym razem w szpitalnym łóżku na neurologii i za każdym razem szok... kurde, znowu się to stało? nie wzięłam dużo więcej niż zwykle...ehh ...jaki ten tramal zdradliwy!
politoksynarkonautka pisze:masz rację, padaczka zazwyczaj ujawnia się w dzieciństwie lub w okresie dojrzewania, a w bardzo nielicznych przypadkach u dorosłych, także chyba jednak coś w tym musi być, że niestety Twój kolega narobił sobie jakichś szkód w układzie nerwowym.Sweet Bulldog pisze: To nieciekawa sprawa z tego powodu, że nie wiem czy padaczka może pojawić się tak nagle u dorosłej osoby..
Biosone, taka padaczka jaka Ci się przytrafiła, bez utraty świadomości, gdy widzisz jak Cię rzuca albo nawet lekko drżysz nazywa się petit mal [czyt. pti mal], a taka z utratą przytomności, kiedy nie zdajesz sobie sprawy że Cię trzęsie i dowiadujesz się tego dopiero od pechowych świadków to grand mal. Ja taką petit miałam już kilkanaście razy i to fakt,że jest coś w tym przyjemnego, hmmm.... chociaż fakt,że towarzyszy temu strach,że odjedziesz całkiem. Ale u mnie nigdy petit nie przerodziło się w grand,więc w sumie można czuć się bezpiecznie jak przy pełnej świadomości zaczynają ci latać ręce czy nogi, bo prawdopodobnie na tym poprzestanie. U mnie przynajmniej tak było. Taką ostrą padakę z ok.półgodzinną utratą przytomności miałam 3 razy i za żadnym razem nie było symptomów poprzedzających w postaci drgawek,żadnych sygnałów ostrzegawczych, normalnie urwany film. Stoję sobie jakby nigdy nic, gadam z kimś a tu nagle budzę się na podłodze a nademną lekarze, innym razem w karetce, kolejnym razem w szpitalnym łóżku na neurologii i za każdym razem szok... kurde, znowu się to stało? nie wzięłam dużo więcej niż zwykle...ehh ...jaki ten tramal zdradliwy!
Sweet Bulldog pisze:Wcześniej nie było napadów, a teraz się zdarzają jak nie bierze leków..politoksynarkonautka pisze:a jesteś pewny, że te późniejsze napady nie były na żadnych specyfikach? to może niestety po prostu koleś ma epi, nie sądzę żeby to było wywołane ćpaniem, no chyba że aż tak sobie coś uszkodził w mózgu. Na padaczkę albo ktoś choruje, albo nie, z tego co tam kiedyś czytałam, to jest choroba o nieznanej etiologii, ale być może się mylę... poza tym po napadzie padaczki takiej po ćpaniu, jak zabiorą do szpitala i się nie przyznasz że coś brałeś, no to robią eeg i inne badania pod kątem padaki, i jeśli jej nie masz, to wychodzi że nie masz. a lekarze rozkładają ręce i mówią że nie wiedzą co Ci jest. to niech on sobie zrobi te wszystkie badania. jak się okaże że epi, to dostanie leki i nie będzie miał napadów.Sweet Bulldog pisze: Znajomy, z którym zaczłem przygody na tramach po pewnym czasie zaczął miewać napady padaczkowe i to nie koniecznie na jakichkolwiek specyfikach.
To nieciekawa sprawa z tego powodu, że nie wiem czy padaczka może pojawić się tak nagle u dorosłej osoby..
Dlatego to pytanie. Ataki na pewno nie były na żadnych specyfikach.
Hmm, no nie wiem. Wydaje mi się, że późniejsze ataki mogły być spowodowane przez ten pierwszy wywolany poltramem.
Ja po takim ataku właśnie po poltramie miałem robione badanie głowy, potem miesiąc później to samo badanie (!) i teraz mam jeszcze jedno pod koniec wrzesnia (atak mialem w maju).
A co do wczesniejszego pytania oczywiscie dowiozla mnie karetka. Nawet zadnych drgawek nie czulem. Poprostu siedze sobie na fotelu i urwal mi sie film. Potem sie na podlodze obudzilem, potem znowu stracilem swiadomosc, w karetce znowu odzyskalem i tak jeszcze pare razy sie powtorzylo zanim nie znalazlem sie na lozku w szpitalu. Aha podali mi relanium 10mg dozylnie.
Nawet nie macie pojecia ze robicie najgorszą rzecz jaka moglibyscie zrobic... Spalcie se jointa albo wypijcie piwko... ale dajcie spokój z lekami!
pozdrawiam, brat Ryyby.
osobiście znam 2 takie osoby. a trzecia pisała kiedyś otym na forum (podając za przykład samego siebie)
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera
Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.
Kawa - budzi i wydłuża życie
Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
