Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
  • 2 / / 0
Hej, właśnie zmagamy się wspólnie z koleżanką z badaniami do pracy magisterskiej. Byłybyśmy niesamowicie wdzięczne, gdybyście poświęcili około 5 minut na wypełnienie ankiety. Zapewniamy zupełną anonimowość. Dotyczy ona zażywania substancji halucynogennych. Oczywiście możemy Was później poinformować o wynikach badania. :-)
Link: https://docs.duckduckgo.com/forms/d/1ng9c3E ... HicxE/edit
  • 427 / 43 / 0
"Substancje halucynogenne" w sensie psylocyna, LSD i tym podobne? Trochę nie lubię ich nazywać halucynogenami, chociaż powszechnie tak się je określa. Ja nigdy po nich nie doświadczyłem halucynacji. Jedynie pewne modyfikacje percepcji oraz wizualizacje, które postrzegałem świadomie. Halucynacja to bardziej postrzeganie obiektów, których nie ma, i odbieranie ich jako faktycznie istniejących. Przykładowo difenhydramina (aviomarin) w dawkach wysoce ponad terapeutycznych wywołuje typowe halucynacje. Postacie, zwierzęta, obiekty, których faktycznie nie ma a postrzega się je jakby były na prawdę i podejmuje nawet nawiązanie z nimi kontaktu.
No jednak w szerokim znaczeniu używa się określenia "halucynogenne" również w przypadku psychodelików. Może kiedyś nastąpi jakaś korekta tej definicji.

Mimo to wstęp do ankiety zawiera według mnie troszkę nieprawdziwe informacje.

"a także nastroju bez cech splątania, utraty pamięci lub dezorientacji co do własnej osoby, miejsca i czasu."

Nieraz doświadczałem splątania, dezorientacji (szczególnie czasu) i depersonalizacji po psychodelikach.
Natomiast po typowych halucynogenach, splątanie, depersonalizacja, dezorientacja (czasu i lokalizacji) wraz z częściową utratą pamięci.

"Głównymi efektami ich działania są halucynacje (omany), tzw., flashbacki albo retrospekcje oraz „złe podróże” (bad trips)."

Wybacz, jeżeli chodzi Ci o psychodeliki, to halucynacje nie są głównym efektem. Flashbacki czy "złe podróże" to również nie główny efekt. Raczej efekt uboczny, i to dość sporadycznie występujący. No może "złe podróże" trochę częściej.

Nie podoba mi się ten wprowadzający tekst, mimo to ankietę wypełniłem.
  • 2 / / 0
Usunięto cytat./pletz
Dzięki bardzo za te uwagi i uzupełnienie. Na pewno to uwzględnimy Twoją radę przy prezentacji wyników naszych badań. I dziękujemy za wypełnienie ankiety! W tej definicji opierałyśmy się głównie na książce „NARKOTYKI - kompendium wiedzy o środkach uzależniających” Bogdana Szukalskiego. Same miałyśmy co od niej zastrzeżenia zważywszy na ogromną ilość danych substancji, ale musimy bazować na umieszczonych już, książkowych definicjach.
  • 757 / 31 / 0
03 maja 2017PsychoStudent pisze:
Nie ustosunkowaliście się do pytania - Co macie na myśli mówiąc substancje halucynogenne? :huh:
Uwaga! Użytkownik blueberry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 4 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.