Podchodne tryptaminy, które zostały rozbudowane przy pierścieniu w pozycji czwartej – np. 4-HO-MET, lub psylocybina.
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 5035 / 892 / 0
IUPAC: 3-[2-(propyl(ethyl)amino)ethyl]-1H-indol-4-ol
Formula: C15H22N2O


4-HO-EPT is a synthetic tryptamine. Very little data exists about the pharmacological properties, metabolism, and toxicity of 4-HO-EPT so there is a unique opportunity to study its properties.
  • 5283 / 946 / 0
ktos testowal ??

Na zagranicznych forach opisuja jako mocno mentalna , introspekcyjna substancje. Wizuale na srednim poziomie a euforia zauwazalna.

4-HO-EPT Trip Report to klucz.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 102 / 14 / 0
@up Mam w formie pellets 2szt po 30mg, ale w najbliższym czasie nic Ci nie odpowiem nt. tej substancji bo ten weekend już mam zarezerwowany z przyjaciółką na EPT (wolę zaczynać od korzeni ;) ), a później dwa tygodnie przerwy... więc najwcześniej w połowie czerwca przyjdzie kolej na 4-HO-EPT
życie to surfing
więc nie bój się fal
  • 102 / 14 / 0
W mojej subiektywnej klasyfikacji ulokowałbym 4-HO-EPT pomiędzy 5-MeO-MALT a 4-HO-MiPT. Mniej wizualna od miprocyny szczególnie przy OEV ale zdecydowanie bardziej mentalna i do ogarnięcia sytuacji na peaku.
Testowałem dwukrotnie dawkę 30mg w odstępie 2 tygodni i nie zauważyłem żadnego wpływu tolerancji na efekty badania.
Na pewno jeszcze do 4-HO-EPT wrócę - najchętniej gdyby była dostępna w samym prochu.
życie to surfing
więc nie bój się fal
  • 1444 / 76 / 0
08 lipca 2018astralsurfer pisze:
Testowałem dwukrotnie dawkę 30mg w odstępie 2 tygodni i nie zauważyłem żadnego wpływu tolerancji na efekty badania.
Do jakiej ilości hometa, albo homipta byś porównał intensywność efektów?
Wiem, że różne profile, ale orientacyjnie.
Będę za dwa dni wrzucał i w podobną dawkę celuję.
LSD - Piękna i Bestia
  • 1444 / 76 / 0
Wziąłem 30 mg czystej substancji i muszę przyznać, że było to trochę za dużo. Miałem wrażenie, że zwłaszcza na początku peaka substancja nie była w stanie dać mi więcej wizuali, a jedynie rosło zamieszanie w mojej głowie. Warto jednak brać pod uwagę, że tripuję teraz naprawdę max 2 razy w roku i widzę dużą różnicę we wrażliwości receptorów.
Ept różni się mocno od hometa, zwłaszcza w sferze mentalnej - sporo dysocjacji i na pewno więcej mroku, niż zapamiętałem z tego drugiego.
Nie doświadczyłem żadnych introspekcji, aczkolwiek celowo brałem w środowisku wypełnionym bodźcami wizualnymi, na pewno samemu w małym mieszkaniu mógłbym dużo bardziej "odjechać".
Trochę męczyła mnie stymulacja, bo musiałem walczyć ze sobą, żeby trochę posiedzieć i popodziwiać widoki w parku. Mimo tego, że byłem dosyć "poryty" (mam na myśli nadwrażliwość emocjonalną na przechodniów, syreny gdzieś w tle, szczekanie itp), to jednak dało się nad tym jako tako zapanować i złapać odrobinę dystansu do doświadczenia, nie tak jak np na kwasie, czy 5-meo-mipcie, które mocno narzucały mi klimat, zwłaszcza niepokoju.
Zdecydowanie lepiej się nadaje do spaceru, nawet powolnego, strzałem w dziesiątkę było wypożyczenie roweru, choć znowu łatwo było złapać syndrom Jasia wędrowniczka (jak mawiała pewna koleżanka) i po prostu jeździć bez wytchnienia.

Zaskoczyła mnie subiektywna długość peaku - przemieżając wielki park w te i wewtę i przysiadając co jakiś czas byłem pewien, że łażę tak już 3-4 godziny, a efekty były nadal bardzo intensywne, zwłaszcza wizualnie. Gdy jednak przy okazji sprawdziłem godzine, okazało się, że minęły nieco ponad dwie.
Tak czy siak, na tym etapie byłem zmęczony wszechogarniającymi wizualami i chciałem coś zjeść, żeby nieco przyspieszyć metabolizm, jednak z wiadomych powodów nie chciałem się wybrać do baru.
Tak naprawdę najbardziej mi się podobało, gdy peak schodził i wizualne nie były już takie wszędobylskie i zalewające, a mam wrażenie, że dzięki temu ładniejsze.
Zwłaszcza pod koniec, gdy słońce uwydatniło czerwienie, estetyka gry świateł na jesiennych drzewach była niemal seksowna.
Chętnie wrócę do tej substancji, ale tym razem wezmę około 25 mg.
LSD - Piękna i Bestia
  • 3231 / 913 / 5
10mg dodupnie 20 minut temu, czuję że się rozkręca. Na ten moment głownie splątanie i "ucisk" czoła"
Ponad godzinę później nic więcej, lekki ból głowy. Słabiej niż 10mg hometa, raczej jak 5mg (oralnie). Idę zjeść i ładuję 20.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 377 / 112 / 2
Jako koneser tryptamin, szczególnie analogów psylocybiny, postanowiłem spróbować 4-HO-EPT. Nigdy wcześniej nie próbowałem niczego z "EPT" w nazwie więc to była dla mnie nowość, ale o ile się nie mylę, to 4-HO-EPT i 4-HO-DPT był opisywany przez niektórych za podobne substancje. Tego drugiego próbowałem, ale dawno temu i nie za bardzo pamiętam doświadczeń

Zjadłem 22 mg i było ++
Wszystko to, co psychodeliczna tryptamina z prawdziwego zdarzenia powinna mieć było na swoim miejscu. Ale grzybów, 4-HO-MiPTa, 4-HO-DiPTa, 4-HO-METa, nie przebija. Dałbym ją w rankingu tuż za nimi

Efekty audio na duży plus - dużo się tu zadziało dobrego. Były takie momenty gdzie przypominał mi się mój trip po 4-HO-DiPT gdzie czułem sie jak instrument na którym grana jest melodia ptaków których słuchałem
Efekty wizualne - słabo w porównaniu do innych tryptamin, ale były obecne
Efekty mentalne - tutaj z bardziej w strone grzybów niż 4-HO-METa. Introspektywne, mentalne. Wydaje mi sie że wieksze dawki zaczęłyby już wjeżdżać ostro na psychike i nie nadaje się to na żadne imprezy ani nawet branie wspólnie z kimś. 30 mg wolałbym zjeść samemu

Bodyload: Po 4-HO-DiPT i 4-HO-DET miałem gorszy, a po grzybach, 4-HO-MiPT, 4-HO-MET łagodniejszy. Do przeżycia.

Czas trwania: ~15-20% krócej niż grzyby
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.