Ziomy, mam prośbe. Powiedzcie, co mam zrobić z poniższą sytuacją. Otóż przeżyłem ośmiodniowy ciąg alkolowy, zaprawiony ostro zielskiem. W noc po tym wszystkim miałem koszmary, zaprawione halucynacjami słuchowymi, czasem nawet wzrokowymi. W następną noc też, teraz będzie trzecia. Zaznaczam, że nigdy nic cięższego od mj nie brałem.
I teraz pytanie do doświadczonych: czy udać sie z tym do lekarza czy poczekać aż samo przejdzie (ile to by trwało)?
Boje sie po prostu, że to mi zostanie na zawsze, albo bardzo długo, a coś mi sie nie uśmiecha zostać schizofrenikiem, zwłaszcza, że będe mieć na glowie dużo obowiązków.
Proszę o poważne odpowiedzi, w miare możliwości.
Pozdro
Masqb
Jesli jesteś po 8dniowym ciągu to masz organizm trochę przemeczony od alku, jeśli tygodniowe ciagi to dla ciebie rzadkość. Nie przeżywać, że to przez jaranie tylko kaca wyleczyc i wziąć do roboty. Jeśli to dla ciebie za mało to radzę wybrać się do lekarza-psychiatry, a nie bezsensu klawiszować.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
Jak Ci po dwóch tygodniach nie przejdzie, to wtedy dopiero możesz bawić się w lekarza, tylko zastanawia mnie co mu powiesz? "jarałem gandę przez tydzień, do tego piłem alkohol, i teraz mam ciągle haluny i przesłyszenia.." ?? Musiałbyś coś bardziej rozsądnego wymyślić, no i jak już wspomniałam, jak przez naprawde dłuższy czas nie przejdzie to dopiero do lekarza.. I napewno Cie wyleczy, bo dzisiejsze LEKI czynią cuda... :-D :-D :-D
Milutko sobie uśniesz i obudzisz się rano mówiąc: "o kurwa, spałem całą noc!"
Trawka uzdrowicielem narodów...
pozdroo.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.