zielona pisze: Pierwsze dwie próby tez miałam takie średniawe. Było jakoś tak muliście i jakby nieco mnie mdliło... Teraz wypiłam kodę z antidolu 20 i jest po prostu rozkosznie.
O kurwa hehe nieeee!!! 8-(
Daruj sobie wogólę kodę i inne opiaty jak nie masz jeszcze 18 lat i/lub dobrze poukładane w głowie. Opiaty nie są dla dzieci, lepiej zapal trawkę i piwko wypij.
A znam też i blisko 40-letnich kolesi mieszkających z mamą, którzy na imprezach opowiadają o tym, że kupili sobie nową wykładzinę do pokoju w mieszkaniu rodziców, do którego nie wolno sprowadzać im koleżanek - i tak zreszta nie mają ich za dużo.
Tak więc różnie bywa.
Ja np. byłem w wieku 22-25 lat bardziej popierdolony i nieodpowiedzialny niż w wieku lat 16-21, kiedy to poważny byłem nad miarę.
Myslę, że przeważnie jest tak, że ludzie dorastający w normalnych /niepatologicznych rodzinach/ dojrzewają w pełni umysłowo gdzieś w granicach 30.
Mozna to poznać nawet po zachowaniu otoczenia. 30 to taki magiczny wiek, kiedy wszyscy traktują cię juz poważnie i bardzo liczą sie z twoim zdaniem a jednocześnie jestes jeszcze bardzo młody, masz kupę energii i przeważnie pieniądze na to by tą energię fajnie spożytkować.
Natomiast w rodzinach , w których jest mega-przejebane można spotkać nawet 10-11 letnich bohaterów-twardzieli utrzymujących całą rodzinę. Ostatnio widziałem taki dokument o kilkuletnim złomiarzu.
Mam nawet takiego kolege, ojciec alkoholik zmarł gdy miał lat 11, matka większość życia w szpitalu psychiatrycznym /tylko nie żadne tam tam pedalskie depresje tylko hardkorowa schizofrenia/ , starszy brat alkoholik. Tzw. rodzina NO FUTURE. Pan jest dziś poważnym przedsiębiorcą, a zaczynał w wieku kilku lat /8-9/ sprzedając przed świętami te takie zielone gałązki, które przywiózł z lasu.
Koleś o niepospolitej inteligencji, świetny kolega, typ twardy jak skała /jak od małego musisz pilnować swojego to bywa, że tak masz/ a jednocześnie bardzo kulturalny i w żadnym stopniu cwaniak.
No zajebisty koleś poprostu. A laski w szerokim przedziale wiekowym gdy poznaja go ciut bliżej szczą po nogach. A wszystko zawdzięcza wyłącznie i od początku do końca sobie w pełnym teo slowa znaczeniu.
Tak więc różnie bywa, ale na obecną chwilę żadnego psychicznie dojrzałego 18-to latka jakoś osobiście nie znam, chyba bo może się myle.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
brałam kode jakiś czas, dość długo i było wszystko cacy. którymś razem lekko sturlam sie bo nie zrobiłam ekstrakcji. Mialam jakis czas przerwy a pozniej znow zaczelam brać kodę ale było tak chujowo ze nie wiem. Z początku wzięłam 150 a pozniej juz 300 i tak chujowo sie czułam ze az przestałam w ogóle ją brać. Było mi niedobrze, muliło mnie, łeb mnie bolał, źle mi sie oddychało, chwilami w ogole nie odczuwałam potrzeby zaczerpnięcia powietrza i na bezdechu lezałam. A wcale nie bylo miło, ja nie wiem dlaczego... I od tamtego zatrucia zawsze mam te negatywne objawy. No ale jak dla mnie to nawet dobrze i sie z tego ciesze, nie biore kody i sie od niej nie uzaleznie :)
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Przeniesiono do tematu "kodeina - bóle głowy i wymioty"./pletz
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.