Problem polega na tym, że wyżej wspomniana osoba nie ma problemu z libido. Jak na swój wiek (24 lata), ma wręcz wysokie libido.
Sęk polega w osiągnięciu przez osobę X orgazmu.
Kiedyś osoba X potrafiła uprawiać seks "godzinami" bez wytrysku, teraz zdarza się przedwczesny (średnio po paru minutach) wytrysk lub paradoksalnie anorgazmia - wynikająca być może z zaburzeń na tle nerwicowym (bliżej niezidentyfikowanym) lub psychologicznym ("boję się ją zawieść; skupiam się na tym, żeby ona doszła, a moje potrzeby są sprawą drugorzędną").
Cały czas, co warto znowu podkreślić, myśli o potrzebach drugiej osoby, jednakże czasami konieczność fizyczna osiągnięcia orgazmu "przezwycięża". Nie ma znaczenia przedział czasowy pomiędzy jednym aktem zbliżenia a drugim (dzień, dwa tygodnie). Jest to losowe - nie wynika zasadniczo od aktualnego nastroju ("od dnia").
Osobiście myślę, że to problem natury psychologicznej, jednak zastanawiam się nad wdrożeniem leków regulujących seksualność, jak na przykład trazodon.
EDIT: Co ważne, osoba X nie bierze żadnych leków i jest abstynentem pod względem wszelakich używek z alkoholem włącznie.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
A tak na powaznie-leczylam nerwice,leki odstawilam dawno temu i....pojawil sie problem z orgazmem. Mam przyjemnosc i sarysfakcje z seksu-ochote tez duza. Ale orgazm zniknal-a byl,tak samo jak pojawil sie "ten jedyny" i obsesyjne mysli ze to on musi byc zadowolony a ja to tam...no. (pomijamy fakt odepchniecia wszelkich swoich pottzeb "wyzszych")
Wiec mysle ze masz racje-nerwicowcy podswiadomie potrafia sobie wmowic dziwne rzeczy.
Natomiasy jezeli osobnik ten ma stala partnerke powinien wejsc z nia w dialog-u mnie na ten przyklad jestem wrecz zmuszana do skupiania sie na sobie ewentualnie,rozpraszana gdy pojawiaja sie natretne mysli-efekty powoli sa ale jeszcze dluga droga.
Ewnetualnie jezeli brak Ci takiej osoby lub jest niechetna- porozmawiaj ze specjalista-moze nie seksuolog ale dobrze by bylo zerknac do psycho. Po wstepna choc diagnoze. Bo przypuszczenia przypuszczeniami moze sie okazac ze to zupelnie co innego niz uwarzasz.
:)
czy jak zrozumiałem problemem jest to, że raz na x zbliżeń zdarza się zbyt wczesny lub z byt późny wytrysk ?
18 lutego 2017Fenetylamina pisze: Czy Ty czytałeś w ogóle, co napisałem? :P
Choć to co opisałeś sugeruje być rezultatem brania SSRI (lub podobnych środków), nie mniej jeśli koleś takowych nie brał - a miał do czynienia z jakimiś narkotykami to istnieje prawdopodobieństwo, iż mógł brac jakis drug (nawet x czasu temu) bedacym rowniez SSRI (lub podobnym srodkiem), np. brefedron (lub jakis inny keton na b, nie pamietam wszystkich nazw :old: ). Z tego co mi wiadomo SSRI/Antydepresanty często w trakcie działania uniemożliwiają dojście, a po zaprzestaniu powodują efekt odwrtony.
W kwestiach zwiazanych z wacusiem, radziłbym pójść do seksuologa miast radzić sobie z tym na własną rękę - po to oni są :old:
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
@EDIT: Przynajmniej ja w opisany sposob radze sobie z brakiem libido i niemoznoscia osiagniecia orgazmu podczas kuracji SNRI. Zarowno u mnie jak i u partnerki amfetamina dziala wysmienicie.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
