Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 24 • Strona 2 z 3
  • 8 / / 0
Ja tak ostatnio czasem mam, takie pojebane myslenie, no ale ponad pol roku non toper mj i od niedawna raz na jakis czas inne rzeczy.
  • 623 / 45 / 13
Ja już się z tym pogodziłem, ale nie do końca. Najbardziej boli mnie myśl, że od tego wszystkiego mogę zwariować (wizja psychiatryka przeraża mnie bardziej niż cmentarz bądź pucha). Generalnie gdyby nie przypałowość to mógłbym ćpać na środku ulicy na totalnej "wyjebce". To, że jestem narkusem wiem od wielu lat. Myślę, ze wszyscy, którzy tu siedzą ,a nie reprezentują aparatu represji (jebać szpiegów) są (lub będą) tego świadomi. Pytanie co kto zrobi z tym fantem. Czasami czuję się przez to "gorszy" od rezty społeczeństwa, ale czy ludzie żyjący w wiecznej trzeźwości, biegnący za czymś całe życie i mogący zaznać tych stanów tylko w snach naprawdę są od nas lepsi?

Generalnie moje poczucie własnej ćpuńskości jest na wysokim poziomie i pewnie dla wielu jest to dziwne, ale czuję specyficzny rodzaj więzi z innymi podobnymi do mnie.

Trzeba dopierdolić, bo zaczyna schodzić.
RIP UNCLE HOWIE [*]

---------------------------------> PAJACYK.pl <----------------------------------------------------
  • 478 / 22 / 0
22 stycznia 2017PowerOfFlower pisze:
Czasami czuję się przez to "gorszy" od rezty społeczeństwa, ale czy ludzie żyjący w wiecznej trzeźwości, biegnący za czymś całe życie i mogący zaznać tych stanów tylko w snach naprawdę są od nas lepsi?
Tak. Mam nadzieję że rozwiałem Twoje wątpliwości. :-)
Uwaga! Użytkownik szalonykot nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1009 / 42 / 0
Ja tam nie żałuję że przechodziłem cudowne chwile dzięki dragom. Typowy Janusz z Grażyna nigdy tego nie zaznali i nie zaznają. Nie uważam żeby byli w czymkolwiek lepsi od nas.
Jedni nie cpaja bo się naogladali UWAGI itp, inni nie chca, jeszcze inni się boją a pozostali po prostu nie mieli okazji.
Skutki uboczne cpania to już druga sprawa
Jeśli chodzi natomiast o "moralność ćpania" to fakt ze z okazjonalnego użytkownika zmieniłem się w politoksykomana i jest mi z tym źle.
Powoli odrzucam dragi. Od roku znów chodzę na siłownię, biegam, jeżdżę na rowerze.
Z uzależnień takich poważnych pozostało mi tylko benzo.
A to co zarzuce raz na parę tygodni można traktować jakby nigdy nie miało miejsca.
Wszystkie moje posty to zwykła fikcja literacka i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!
  • 31 / 3 / 0
Ja również już się z tym pogodziłem. Wręcz taki styl życia stał się moim nawykiem. Ciągłe kołowanie pieniędzy, ciągłe okłamywanie samego siebie i innych,bo o kradzieżach nie wspominam gdyż za to nienawidzę się najbardziej. Totalny nihilizm egzystencjonalny, totalny brak woli walki z nałogiem. Będąc pozbawionym jakiegokolwiek celu lub sensu ży..."egzystuję" z dnia na dzień. Dlaczego? Bo tak jest wygodniej. Tak to smutne, ale droga, którą podążamy jest drogą na skróty. Nie każdy taki jest, bo każdy jest inny, wyjątkowy - na swój własny, beznadziejnie ćpuński sposób.
Uwaga! Użytkownik iCodeinum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 619 / 45 / 0
A nie można znaleźć motywacji do zrobienia lepszej kasy i kariery tylko po to, żeby ćpać lepsze dragi i zaliczać lepsze laski na lepszych imprezach? :P
  • 2897 / 619 / 10
Raz tylko pożałowałem i chciałem rzucić, jak bliska mi osoba kazała spieprzać do kumpli ćpunów i zerwała kontakt
No ale mówi się trudno, może kiedyś wróci :hug:
Hiperrealna propaganda w polskiej sieci
  • 56 / 3 / 0
Nie ćpam od dwóhc lat a dalej sie czuje podle jak zwykły narkus. To widocznie zostaje na cale zycie. Pewnie gdybt nie konsekwencje, nadal bym napierdalała benzo i inne rzeczy.
Najgorzej jest gdy zaczyna sie czloowiekowi jebac w zyciu. Ostatnio lapie sie na tym ze tesknke za dragami bo bylo wtedy latwiej. A potem sir wkurwiam jeazcze bardziiej na siebie za to ze tak pomyslaam. W efekcie czuje sie jak gorsza czesc spoleczenstwa, cpun ktorego inni nie zrozumieja ani tego co orzezywalam ani tego przez co cpa zaczelam ani tego ze znowu doprowadzaja do sytuacji w ktorej mam ochote skoczyc do lekarza po jakies benzo. I wez tu badz madry czlowieku :/
  • 619 / 45 / 0
Nikt nie doprowadza do tego, że masz ochotę pójść po benzo. Sama do tego doprowadziłaś.
  • 289 / 4 / 0
23 lutego 2017MiłośniczkaSpokoju pisze:
Nie ćpam od dwóhc lat a dalej sie czuje podle jak zwykły narkus. To widocznie zostaje na cale zycie. Pewnie gdybt nie konsekwencje, nadal bym napierdalała benzo i inne rzeczy.
Najgorzej jest gdy zaczyna sie czloowiekowi jebac w zyciu. Ostatnio lapie sie na tym ze tesknke za dragami bo bylo wtedy latwiej. A potem sir wkurwiam jeazcze bardziiej na siebie za to ze tak pomyslaam. W efekcie czuje sie jak gorsza czesc spoleczenstwa, cpun ktorego inni nie zrozumieja ani tego co orzezywalam ani tego przez co cpa zaczelam ani tego ze znowu doprowadzaja do sytuacji w ktorej mam ochote skoczyc do lekarza po jakies benzo. I wez tu badz madry czlowieku :/
Idź na terapię poznawczo-behawioralną, potem psychoterapię dynamiczną ;-)
Ja nigdy nie umrę. :heart:
Nie chodzi o to aby być bogatym, ale żeby żyć bogatoj!
ODPOWIEDZ
Posty: 24 • Strona 2 z 3
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.