Uroboros pisze:Azuzu! Nie mogę się chujku z tobą skontaktować. Co tam ;)?
Z nowym albumem Furii nadchodzą nowe propozycje dla członków tego forum :).
Furia - GrzejEch. Jazzy, ambienty, chillout trip-hopy - wszystko piękne, ale jednak... Jednak przy black metalu się najlepiej grzejeGrzej chociaż, grzej,
a zimą lżej,
lżej
przeszłość zajęczy,
wygnie plecy,
ducha umęczy,
Ja wszystko wiem,
milcz więc
i grzej.).
Odezwij sie do mnie na GG: 61426285
ununquadium pisze:Hm, à propos opioidowego zeza, o którym rozmawialiście powyżej - zastanawia mnie, czy po zaprzestaniu przyjmowania opiatów po jakimś czasie ten zez zniknie?
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Obligowałby ktoś na wspólne cybernetyczne grzanie i dzielenie się gorącymi wrażeniami? U mnie drzwi zawsze stoją otworem, a numer GG podany jasno jak na dłoni
Wiecie, taki fetysz
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Ja już ponad 100 dni bez opio i fajnie jest, nawet nie tęsknię.
A noddowanie na Skypie też spoko
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
11 stycznia 2017Uroboros pisze: Po opio nigdy nie miałem żadnych problemów z widzeniem.
Po Tramalu za to (dawki 1g+, przy czym mój max żeby nie mieć padaki to 1.5g, a i tak nie jest wtedy jakoś specjalnie zajebiście, niewiele lepiej niż po kodzie) łapie mnie mega senność, ale wtedy po prostu lubię odpalić czillałtową muzykę i zasnąć przy niej. Jeśli nic mnie nie obudzi, to śpię po parę godzin, więc to też nie nodding. Ostatnio lubię wymuszać nodding na tramcu, gdyż nastawiam sobie budzik co np. pół godziny. Wybudzam się, stwierdzam, że fajnie się śpi i znowu sobie zasypiam (gdyż zasypianie jest wtedy najprzyjemniejsze, a nie samo spanie) :).
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Gdyby opioidy nie byly przyczyna tak wielu skutkow ubocznych, bylyby wraz z niewielkimi dawkami stymulantow, idealnymi srodkami na poprawe jakosci zycia.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Doraźnie z pomocą przychodzi mi Xenna Comfort, ale nie daje mi za zadowalających mnie efektów, czyli od razu fest sraki do czysta :-(
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
