Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Moge to określić jako nawiedzony DOM. Rozne postaci chodzace po domu, blyski, spadajace gwiazdy przez okno, 5 księżyców . Kurwa, niesamowite .
Jesli susbtancja jest dobra, to pierwszy z na kontakt naprawde robi wrazenie. Wszystkie lizery zrobily,
Przerwa jakies 3 tygodnie od ostatniej przygody.
dawka 1 kartun
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Piękna substancja, chyba najciekawszy lizergamid z jakim miałem do czynienia. Może opiszę trochę szerzej, ale teraz mi się nie chce.
Coś pięknego pod każdym względem :)
Materiału zmęczenie, być własnego cienia cieniem
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Nastrój al-ladowy. Nie wiem jak działa czysty ETH-LAD, natomiast wg. mnie ten mix był bardzo "przyjazny" (mówię o ew. schizach), a jednak mam wrażenie, że eth dodał trochę umysłowej głębi.
Euforia trochę mniejsza niż przy moich eksperymentach z ALD, gdzie bywały momenty, w których powstrzymywałem się od irracjonalnego śmiechu, ale nadal zauważalnie większa niz przy 1P.
Muzyka, wchodzi bardzo dobrze, ale tutaj ja trochę mam inne odczucia, bo najlepiej słuchało mi się chyba po samym al-ladzie. Ciekawe tylko, że zazwyczaj przed tripem mam sklejoną playlistę, z muzyką która najbardziej mi w tym stanie odpowiada. Tym razem słuchałem wszystkiego co wpadło mi do głowy od typowo elektronicznej po klasyczną, przy której swoją drogą spędziłem chyba najwięcej czasu. Peer Gynt to było to!
Ostatnim razem przy kartonikach oglądałem Planet Earth II (bardzo polecam tak nawiasem, ujęcia są niewiarygodne), ale tym razem chyba wolałem towarzystwo tylko i wyłącznie własnego umysłu i delektowanie się stanem
Gdy peak minął, ale działanie nadal było intensywne skręciłem wąskiego (bez tytoniu) i nagle klimat uległ całkowitej odmianie... Wcale nie na gorsze! Zazwyczaj dopalam gdy czuję, że działanie słabnie, a ja nie chcę by się kończyło. Jest wtedy fajnie ale jak każdy wie wjeżdża ogromny nieogar. Tym razem nieogar trwał z 5min po spaleniu i minął. Fraktale stały się intensywne, "ciężkie" i w odcieniach fioletu. Pojawiła atmosfera jarania tzn. śmiechy z jakichś pierdół i wysnuwanie różnorakich teorii.
Zniknęła ta lizergowa klarowność, ale to co się pojawiło to nie było marihuanowe ogłupienie, a bardziej zmiana klimatu.
Ale się naprodukowałem, uf
Materiału zmęczenie, być własnego cienia cieniem
Przypadkiem całkowicie trafiłem z dziewczyną do klubu na jungleową imprezkę, ale w efekcie końcowym zasiedliśmy w palarni rozmawiając i generalnie to nabijałem się ciągle z ludzi, których widziałem, żadnego imprezowego nastawienia, kontakt z pijanymi ludźmi był wkurwiający generalnie. Wizualnie słabo, ETH-LAD działał na mnie bardzo fajnie pod mentalnym względem, poprawa i wyostrzenie humoru, chęć wykonywania jakichś czynności, większy ogar niż przy zwykłym LSD i ald52 (choć w tym przypadku dawki się różniły zacznie), zajebista substancja, moim zdaniem dobre do kina, teatru i innych interakcji międzyludzkich, wolałbym 100ug tego do pracy niż 100mg fety.
też widzicie duchy zmarłych po eth-ladzie? ;O
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
