Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
Można podać benzodiazepiny jeśli są. Chociaż najważniejsze by przekonać tripującego, że wszystko będzie dobrze. Uspokoić.
Aaa i alkohol pomaga. Faza schodzi.
2 bądź spokojny i nie nakręcaj spirali paniki.
Poczucie totalnego ześwirowania i świadomość, że to nie zniknie... OH HELL NO .
Po pierwsze, obowiazkowa lektura: https://erowid.org/psychoactives/faqs/p ... _faq.shtml
Po drugie: nie lapac za rece, nie trzasc czlowiekiem, nie powtarzac w kolko to samo.
Tripsitter ma byc przewodnikiem po tripie, a nie doradca! To jest najwazniejsze! Gdy ktos lapie zla faze nie wolno mowic 'wszystko ok? Cos nie tak? Lapiesz krzywa faze?'. W zadnym wypadku! Nalezy zachowac czysty, spokojny ton glosu, przyjazna mine i racjonalizm! Czesto tripsitterzy bardziej zaczynaja panikowac nad stanem tripowicza niz on sam - blad. Nalezy empatyzowac z tripperem, rozmawiac, ewentualnie przyjacielsko dotykac.
Nie wolno tez zapominac, ze kryzysy psychodeliczne nie biora sie z niczego, sa konsekwencja skrywanych mysli, zakopanych szkieletow i duchow w umysle czlowieka. Zatem nalezy przez ten kryzys przejsc, aby rozwiazac przyczyne badtripu. Jak to zrobic? Spokojna rozmowa. Przyklad:
- Ej, fj, chyba mam zla faze. Chce zeby to sie skonczylo, nie chce tak na zawsze!
- Spoko Tomek, jestem z toba, masz szklanke wody, jestem pewien ze ci sie przyda. :)
- Ale ja juz naprawde nie chce, to trwa tak dlugoooo i widze potwory!
- Rozumiem, ale tak naprawde minelo tylko kilka minut. Ja jestem w porzadku, zobacz ze spokojnie oddycham [mozna polozyc teraz reke trippera na swoim brzuchu/klatce piersiowej], wszystko jest ze mna, a przedewszystkim z toba w porzadku. Powiedz mi, co widzisz, lub czujesz, Tomek?
- Widze potwory i czuje sie jakbym umieral, boje sie ze zwariuje i ze matka mnie przylapie.
- E tam, Tomek, z tego co widze to siedzisz tutaj przedemna i jestes caly i zdrowy. Uczucia ktore czujesz sa skutkiem tego kartonu co zjadles, pamietasz? On nie trwa tak dlugo jak by ci sie wydawalo, zobacz, jestes juz w polowie! A poza tym, moze u ciebie w glowie wszystko sie wali, ale tutaj, na zewnatrz jest tak jak zawsze, czyli normalnie, ty tez! [Dotyk reki lub ramiona nieinwazyjny moze pomoc]. Gdybys cos potrzebowal, jestem tutaj, zawsze mozesz ze mna porozmawiac.
Mowie tutaj o badtripach gdzie da sie jeszcze z kims komunikowac i / lub nie jest agresywny. Gdy ktos staje sie agresywny na tripie i stwarza zagrozenie dla siebie lub innych, to czas na zaproponowanie benzodiazepiny, lub zadzwonienie po ambulans. Tak, dzwonilem juz kiedys po ambulans gdy osobnika nie dalo sie opanowac. Ale nie zyje w Polsce, wiec podejscie do zazywania narkotykow jest inne.
Co jeszcze moze pomoc to zmiana otoczenia, muzyki, swiatla, podanie jakies miekkiej rzeczy, lub czegos slodkiego - owoce zawsze sie sprawdzaja.
Trip responsible!
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków
Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
