dawka : 10 duzych owocow wilczej jagody (10 jagód ? )
set&setting - las + kolega
doswiadczenie - dzis duze, to bylo 2 lata temu, wowczas srednie.
Bylo bardzo zle. Na tyle zle ze wpadlismy na pomysl by zjesc troszke wilczej jagody, co to babcia mowila ze trujaca straszliwie a na hypciu pisali ze to to cpac mozna ! Zjadlem 10 owocow, kolega tez, przezulem, polknalem. Ruszylem sie z miejsca i zaczalem spacerowac ku polance, gdzie zwyklismy bakac. Pamiętam około 5 minut, szliśmy, było ciężko, potem pojawiły się halucynacje ( barwne, jak przy grzybach ) i kompletna slepota ( obraz rozmyty do tego stopnia, ze doslownie nie mozna bylo okreslic, gdzie sie znajdujemy ). Wowczas juz nie bylo halucynacji, bylo duzo migotania, typowe objawy braku tlenu w mozgu ( czarno ) i nie mozna bylo stac.
Dalej - nie pamietam. Obudzilismy sie po okolo 9ciu godzinach, ciagle slepi, na szczescie udalo sie zadzwonic po trzezwego kolege z samochodem. Problemy z mowieniem. Duze. No, ale zrozumial ze "las" "jagoda" "k***a" "blagam"
Dochodzono do siebie przez dni cztery, problemy z mysleniem przez kolejny tydzien.
Polecam, naprawde takie fajne ze hoho ! Dzieci, wcinajcie wilcza jagode, jest mniej roboty niz przy bieluniu, nie trzeba nasionek wyciskac ! No i nie na problemow z rodzicami, w koncu jestescie w bardzo innym swiecie ( no, nieprzytomni ) i takie drobnostki was juz nie obchodza ... ( dodam ze moja masa wowczas to bylo ok 85 kg, wiec droga dziewczynko o figurze lampki nocnej stolikowej, uwazaj bo 10 jagod to moze byc za malo, lepiej zjedzcie z kolegami po 20 ! Lepsze niz "trafka" powaznie ! )
babcia mowila ze trujaca straszliwie
Lepsze niz "trafka" powaznie !
We Are Scientists, nie cffaniakuj, bo moglo by cie tu nie byc. 10owoców to minimalna dawka śmiertelna dla dorosłego, zdrowego człowieka. z tego co piszesz to o jeden, może dwa owoce wiecej, a byś na pewno nie przeżył.
Cholera po co komu ten wątek ?!
Alkaloidy tropinowe to kurewska trucizna , a nie jakiś tam kolejny halucynogenik do spróbowania kiedy apteka zamknięta diler z kwasem na wakacjach i grzybów nie ma.
Srajcie na pokrzyk jak już chcecie coś z tego ćpać to lulka czarnego lub bielunia najwyżej !
Amen, koniec pierdolenia .
Z drugiej strony, moze ktos ma ochote opracowac dawkowanie, plateu i temu podobne dla belladony ? Stawiam kwiatka ( na grob )
Aha, Cleaner, nie tylko na poludniu, na mazowszu tez wystepuje, fakt faktem sporadycznie. Pewnie znajdziemy to trudne dziecko w calym kraju, przy odrobinie samozaparcia ...
Co jest bardziej toksyczne - bieluń czy pokrzyk?
To ludzie stworzyli sobie boga.
np jak mamy "aptekę" , "psychodeliki" itp. to dla psiankowatych powinien być dział "trucizny" ...
a wracając do tematu to wydaje mi sie że najbardziej toksyczny jest bieluń, zwłaszcza dojrzałe nasiona. miałem kiedyś książkę o roślinach leczniczych; i w bieluniu było zdecydowanie więcej alkaloidów tropanowych niż w belladonnie; nie jestem w 100% pewny bo czytałem to dawno ; ale chyba w belladonnie było około 0,3% tropanowych, a w nasionach bielunia zawartość dochodziła do 0,8%. ale były też różne proporcje między hioscyjaminą,atropiną i skopolaminą; ale niestety nie pamiętam dokładnie jak to było.
wiem że najmniej tropanowych zawiera Lulek czarny; tj. 0,1%
/te ilości tyczą sie suchej masy roślinnej/
a tak w ogóle alkaloidy tropanowe to największe gówna...
EDIT: chodzi o bieluń dziędzierzawą; inaczej było z bieluniem indiańskim, nie wiem jak ze stężeniem procentowym ale w nim przeważała skopolamina (do 90%) [i dlatego bieluń idniański służy jako surowiec do przemysłowego otrzymywania skopolaminy;;; jako ciekawostka :-) ]
wracajac do tematu nie da sie okreslic co jest bardziej toksyczne. skopolamina i atropina są na równi toksyczne, (działanie minimalnie sie rózni), więc aby się zabić trzeba zjeść x belladonny i np. 1,5x bielunia, ale czy ktoś przed zjedzeniem tego będzie to ważył i się zastanawiał? równie łatwo przedawkować obie rośliny. z lulkiem sprawa jest troche inna. tam jest te 0,1% a wiec dobre pięc razy mniej.
rok temu jak to jadlem napisalem faq na podstawie własnych doswiadczen o belladonnie. ktos nawet zamiescil w temacie upload w knajpie.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.