Mam wahania nastroju i co jakiś czas lęki mnie dopadają konkretne, ale teraz to mam jakiś wyjątkowo kiepski okres.
Na osobę w rodzinie, chronicznie zmęczoną (nie bez powodu) rhodiola (tabletki firmy naturell) działały od kopa.
Ja się zdziwiłem że w długiej trasie kiedy byłem zmęczony i kiedy energy drink nie pomógł (chociaż kofeiny na co dzień nie piję w żadnej postaci więc tolerki nie mam), to jedna tabletka rhodioli w zasadzie po 20-30 minutach zniosła zmęczenie i mogłem bez problemu dalej prowadzić samochód niemal równie łatwo jakbym dopiero co ruszył w trasę.
Kiedyś jednego dnia wziąłem mucune, nie poczułem jej specjalnie tego dnia, ale później wziąłem rhodiolę (1 tabletkę). Wtedy poczułem tak mocne dopaminowe działanie, że ocierało się to wręcz o psychozę dopaminową i musiałem się uspokoić kroplami walerianowymi i 5-htp, które nieco zrównoważyło działanie dopaminowe mucuny i rhodioli.
Stosuje rozniec juz z 2 miesiace regularnie rano naczczo, bardzo sobie cenie, jeden z lepszych nootropikow jakie posiadam (biore 250mg proszku z neotropic depot). Zastanawia mnie, czy buduje sie tolerancja na rozeniec gorski? Czy powinienem zrobic jakas przerwe czy mozna jechac codziennie?
Jeśli jest to tylko zmielony korzeń, to żeby odczuć działanie pewnie musiałbyś zjeść tego parę gramów (nie wiem ile ale kapsułki to raczej za mało). To co sprzedają w suplementach to ekstrakty standaryzowane czyli wiesz ile przyjmujesz subst. aktywnej. Sam korzeń to głównie masa roślinna dlatego robi się ekstrakty co by nie musieć wpierdalać niepotrzebnie ileś tam gramów jebanej rośliny :D
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
