Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 147 • Strona 11 z 15
  • 12755 / 2466 / 0
łeb napierdalał zapewne z niedotlenienia.
  • 244 / 8 / 0
Czemu po podaniu naloksony ludzie dra ryja i sie rzucaja? I to wcale nie chodzi i skreta bo i przy sportowych grzejnikach widzialen jak lezy kurwa martwy wala mu naloksob ten sie budzi drze ryja i sie rzuca ?
  • 9 / / 0
Drze ryja po naloksonie, bo zepsuło mu to "fazę". No i towar zmarnowało.
Uwaga! Użytkownik Skrzydlata nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 732 / 57 / 0
Ktoś opisywal sytuację w angedotach, Jak koleś darł pizdę bo miał ostatnia działe kompotu a oni mu zjebali fazę i teraz będzie musiał znowu gotować, nie pamiętam szczegółów. Może dlatego? Nie zdają sobie sprawy że prawie było po nich i są wściekli za zjebanie im fazy [emoji14]
Umiem wymusić okup, ściągnąć haracz, jebnąć ze łba.
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
  • 143 / 3 / 0
Mnie po przedawkowaniu i podaniu naloxone strasznie było niedobrze. Skończyło się tym, że prawie zwymiotowałam na policjanta który nie chciał mnie przepuścić. To typowy objaw?
  • 2116 / 632 / 0
^ a nalokson przypadkiem nie wywołuje dzięki swojemu profilowi działania (oprócz uratowania delikwenta, oczywiście) natychmiastowego, bardzo silnego "skrętu", że tak to ujmę - wyrzucając wszelkie opio z jego ciała?
Jeśli rzeczywiście tak jest, to owszem, wymiotowanie jest bardzo typowe dla takich okoliczności. ;)

Same mdłości występują u niektórych przy samym przedawkowaniu opio, nawet na tyle "lekkim" że niewymagającym interwencji z naloksonem.
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 326 / 33 / 0
Wywołuje, nalokson jest odwrotnym agonista (antagonista) receptorów opioidowych. Wypiera on agonistów receptorów opioidowych, a następnie blokuje on te receptory - uniemożliwia ponowne naćpanie się dopóki nie zostanie wydalony z organizmu, dodatkowo wywołuje objawy skręta, gdyż uniemożliwia przyłączenie się endogennych, jak i zewnętrznych substancji opioidowych do receptorów.

Co do objawów przedawkowania, to u mnie bardzo często zaczynało się od wymiotów i stopniowej utraty świadomości. Miałem na tyle szczęście, że nigdy z tego powodu nie trafiłem do szpitala.
  • 132 / 6 / 0
[ external image ]

W skrócie.
Narkotyki niszczą ludzi, ale tworzą legendy.
  • 57 / 6 / 0
Kto dostał narcan to wie jakie to uczucie.
Nic przyjemnego. Agresja może się włączyć.

To że ktoś nam zjedzie nie znaczy odrazu że ma zapaść IMO. Tak to codziennie można by było jeździć erka.

Stary sposób to wzięcie gościa pod pachy z obu stron i rozchodzenie.
  • 477 / 18 / 0
Ja raz przedawkowałem ale była to dziwna i nietypowa sytuacja.
Spoiler:
Kilkanaście minut po załadowaniu trampka wypilem zupę i jak zwykle polozylem się czekając na fazę). Następne co pamiętam to, że efekty narastaly aż w końcu mnie odcielo zupełnie. Cały spuchlem, szczególnie na twarzy i nie, nie był to wyrzut histaminy, ludzie którzy mnie widzieli i próbowali mnie dobudzic zwyczajnie się przestraszyli tego jak wygladalem. Pamiętam że nie mogłem za nic przezwyciężyć tego odcinania - oni próbowali mnie budzić, nie wiedzieli co robić czy wzywać pomoc czy może się to jakoś rozejdzie. Najgorsze podobno trwało dobre 6h po czym spałem jak zabity 12 godzin. Oprócz tego że od pewnego momentu nic nie pamietalem i w związku z tym wiedziałem że porobiło mnie o wiele zbyt mocno to na drugi dzień po przebudzeniu czułem oprócz ogromnego bólu głowy(jakbym był mocno chory) zapewne od niedotlenienia to jeszcze całe gardło, krtan mnie bolały jakby było "pocharatane" - trudno to wytłumaczyć słowami.
Było to pewnie jedno z bardziej łagodnych przedawkowan, nie wiem, ale takiego niedotlenienia i uczucia przeoranego gardla/krtani nigdy w życiu nie czułem. Dobrze że ostatecznie organizm sobie poradził i jakoś się rozeszlo. Następny dzień było już ok.

Inna sprawa gdy będąc w ciągu, szczególnie zauważyłem to przy majce i.v. kolejny dzień dawki które powinny robić dobrze odczuwa się jako niedogrzanie(czegoś brakuje). Psychika chciałaby więcej ale fizycznie na ciele czuć, że działa (oddech,sedacja) i większa dawka będzie tylko bardziej obciążać organizm ,a i tak nie osiągnie się lepszej fazy. Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi. Tak czy inaczej uważam, że jest to niebezpieczne, a może nie każdy od razu zdaje sobie z tego sprawę i dorzuca.
"Ukryta twarz oznacza, że wiesz
Coś z czym nikt nie godzi się..."
ODPOWIEDZ
Posty: 147 • Strona 11 z 15
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.