Chętnie spróbowałbym zjeść ten specyfik solo. Póki co nie jestem jeszcze w stanie go w takiej opcji zachwalić, jednak widzę tu jakąś perspektywę.
Zdecydowanie natomiast NIE polecam jedzenia 4-ho-det w grupie.
KATEGORYCZNIE NIE POLECAM 4-ho-det na pierwszy raz z psychodelikami - czy to z ludźmi, czy samemu (chociaż generalnie stanowczo odradzam psychodelicznego rozdziewiczania się w samotności - to tak przy okazji). Można się po prostu zrazić. To jest BARDZO nietypowy przedstawiciel tej grupy.
Nie podzielam jedynie wypowiedzi z początku tego wątku odnośnie oevów. Było ich niewiele w dawkach ok. 50mg.
Choc były ciekawe, zdecydowanie bardziej syntetyczne niż organiczne (w kierunku 2c-e czy eth-lad, ale z tryptaminowym feelingiem ofc).
Niepodstawiony DET to musi być coś.
18 września 2016Naszual pisze: Jadłem to jakoś na początku zeszłego roku. Na przestrzeni kilku lat próbowałem jedenastu różnych psychodelików i ten jest jedynym, który mi się nie spodobał. Ma on w sobie bardzo dużo z... dysocjantów. Zamyka podróżnika w sobie; bardzo introspektywny. Mam dziwne wrażenie, że byłby bardzo ciekawym kwasem do zjedzenia w samotności. Podczas gdy naturą psychodelików jest magiczne połączenie między uczestnikami podróży i zażywanie ich samemu potrafi być nieprzyjemne, z 4-HO-DET jest dokładnie na odwrót. Każdy z biorących udział w doświadczeniu czuł się tak, że "najchętniej to by został sam". Możecie się domyślić, że zbudowało to bardzo niekomfortową sytuację - pomimo świadomości, że to efekt działania hodeta, nie dało się tej niechęci do interakcji w żaden sposób pozbyć. Afterglow było ogromną ulgą.
Chętnie spróbowałbym zjeść ten specyfik solo. Póki co nie jestem jeszcze w stanie go w takiej opcji zachwalić, jednak widzę tu jakąś perspektywę.
Zdecydowanie natomiast NIE polecam jedzenia 4-ho-det w grupie.
KATEGORYCZNIE NIE POLECAM 4-ho-det na pierwszy raz z psychodelikami - czy to z ludźmi, czy samemu (chociaż generalnie stanowczo odradzam psychodelicznego rozdziewiczania się w samotności - to tak przy okazji). Można się po prostu zrazić. To jest BARDZO nietypowy przedstawiciel tej grupy.
Leci do mnie 100 mg w formie fumaranu, więc @NTM3689 będę mógł zdać za jakiś czas szerszą relację. Mam prawie rok przerwy od zarzucania jakiegokolwiek sajko, więc tolerka zerowa na takie wynalazki. Pierwszy test planuję właśnie w samotności.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Jaką dawkę 4-ho-det można by porównać do dawki 40mg 4-ho-mipt?
Zna ktoś z doświadczenia obie te substancje, żeby je do siebie porównać?
dzięki za ewentualną pomoc
Zjadłem to dziś tylko po to aby obczaić czy jest to podobne do grzybów. Spodziewałem się że tak. I rzeczywiście, jest podobne. Ale czuć też pewne różnice i powiedziałbym że w moim przypadku jest to większa sedacja (może dla niektórych będzie to plus) i trochę słabsze i inne CEVy. Muzyki słucha się zajebiście, tak samo jak po grzybach. Bodyload mniej więcej też taki sam jak przy grzybach czyli zimno i lekkie nudności, ale szybko mija i herbatka z imbiru powinna to zniwelować prawie do zera. Na pewno jeszcze wrócę do tej substancji przy większej dawce bo widać że jest warto.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
