-podpijanie waleriany z apteczki czy innych tam nervosoli
-palenie liści z drzew, siana a nawet igliwia z sosen
-wciaganie kresek z oranżadek w proszku, pozniej tabaki red bull
-robienie tego tzw ducha hiperwentylacji roznie się na to mówi
izakcukierman pisze:robienie tego tzw ducha hiperwentylacji roznie się na to mówi
A co do tematu to tak jak większość czyli palenie skrętów z herbaty czy liści róznych roślin, wciąganie Vibovitu i orenżadek w proszku, kosztowanie gazu od zapalniczek czy kiranie benzyny z WSKi.
Probowanie obe i oobe
Skrety,fajki
Nieudane ekstrakcje benzy z cipacza zajebanego od mamy
Chodzenie po lasach w poszukiwaniu grzybow
Proba kupna Acodinu (nieudana)
Przgladanie wszystkich lekow w domowej ,,apteczce"
Czytanie skladu wszystkich lekow
Gromadzenie jak najwiekszej ilosci informacji na temat substancji psychoaktywnych
koala pisze:W pierwszych klasach podstawówy gmerałem sobie trzcinką w nosie, żeby kichać. Kichanie fajna faza.
No i panoramix, czyli przysiady ze ściśniętą przez kolegą klatką piersiową (jakoś tak to szło), żeby się w głowie zakręciło.
Edit: U mnie kiedys w podstawowce gosciu tyle tego kwasnego proszku do nosa wciagnal ze potem na jedna oko nie widzial i do szpitala jechal xd Ale nic mu sie nie stalo :D
Wcześniej wspominane kadzidełka i zapachy 'opium' - uwielbiałam i oczywiście wierzyłam, że coś w tym jest.
A przeca u mnie w domu zawsze nawet się słowa na n nie wypowiadało, więc zupełnie nieświadomie do diabelskiego paktu dążyłam.
Cukierki też 'wciągałam', potem obsmarkując się raz po raz.
A, no i zżeranie chwastów ruderalnych - nie wiem co ja z tym miałam, ale uwielbiałam od wczesnego gnojka zeżreć jakieś nasiona tasznika, obwąchiwać serdeczniki, wszystkiego próbować. Za cholere nie pamiętam czy coś w głowie szumiało, ale na pewno nie umarłam od tego, ani sraczki nie doświadczyłam.
Miało to swój urok.
london5 pisze:Mnie ta era ominęła. Od razu prawdziwe dragi. Po chuj się bawić.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.