obawiam się że mało osób mnie zrozumiało. sram na to...
dla chętnych tłumaczę tylko tylę:
Czasami ciężar samotności mnie przytłacza. Chciałam wiedzieć czy wiele osób tak ma. Proste...
Ja patrzę- a tu jak z bicza trzasnął ktoś mnie śmiał "emo" mianować...
Więc kontunuuje to mało trafne spostrzezenie ( z emo mam niestety malo wspolnego ;]) chcąc podtrzymać jego czar :)
dalej mnie nikt nie rozumie? :-D i to w sobie kocham... Te moje ćpalnicze paranoje... :)
P.S. Sram na was ;]
;)
Tak na serio, to każdemu jest czasem smutno i chujowo. Mi na przykład co wieczór, jak samotnie najebany, albo naćpany kłade się spać ;)
Także nie martw się Grabata, głowa do góry i trzeba żyć dalej <PshY7uL> :D
http://drops.cba.pl Dropsem :D
zdazaja sie momenty kiedy samotnosc mnie wkurwia, to ze nie mam do kogo geby otworzyc
zdazaja sie momenty kiedy samotnosc mnie wkurwia, to ze nie mam do kogo geby otworzyc
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Mnisi szmuglowali narkotyki. Ukryli je za fałszywymi ściankami
22 buddyjskich mnichów zostało aresztowanych na międzynarodowym lotnisku w Kolombo w Sri Lance. W ich bagażach znaleziono łącznie około 110 kilogramów marihuany.
CBZC uderza w narkobiznes. Zatrzymano 27 osób
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali 27 osób podejrzanych m.in. o wprowadzanie na terenie województwa opolskiego znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa zajmowała się dystrybucją marihuany oraz mefedronu, czerpiąc z tego procederu stałe korzyści majątkowe.
