Procent pisze:Już widzę te obozy z napisami 'Trzeźwość macht frei'. Oczywiście, przed przyjęciem do obozu - osobista rewizja i zostawienie każdego psychoaktywnego okruchu przed bramą miejsca zatracenia. Potem w ramach tortur - relacja live z palenia wszystkich smakołyków, oraz rzucanie pustymi blistrami po Thiocodinie z wież strażniczych, aby osłabić morale.eso pisze:ostatnio mialem dostac wpierdol za bycie cpunem, ponoc czystki na oskach sie szykuja, bojowki ruszaja wypedzac narkomanow jak niegdys zydow.
("Jądro ciemności")
Spotkałem się też z agresją innych osób w stylu brat mojego kolegi chciał mnie napierdalac bo podobno przeze mnie ten kolega to sie uzależnił i ogolnie jestem chujem zniszczyłem mu życie. Zdarzały sie tez osoby, które wyzywały mnie słownie od cpunow, wykrętów narkomanów. Od początku tego roku mam spokój z takiego powodu, ze te wszystkie były cwaniaki były pewne siebie gdy leciałem na maksa w ciagu i ważyłem 47kg. Teraz jakby któryś zwyzywał od wykrętów to wykręcił bym mu ręce, obił twarz i byłby spokój :)
Mr Worse pisze:Ojciec był wobec mnie agresywny próbował mnie siła przeszukiwać i bił mnie zeby wybić mi cpanie z głowy do dnia w którym rozjebalem mu szklankę na głowie i powiedziałem ze go zajebie jak mnie jeszcze raz uderzy :D
Mr Worse pisze:Spotkałem się też z agresją innych osób w stylu brat mojego kolegi chciał mnie napierdalac bo podobno przeze mnie ten kolega to sie uzależnił i ogolnie jestem chujem zniszczyłem mu życie.
Na takie zachowanie wpływa wiele czynników, a zwłaszcza, jeżeli ktoś pochodzi z dobrego domu. Wtedy można często usłyszeć teksty typu: 'Mój Mariuszek by się nigdy za to nie wziął, to ten wasz Tomek go do tego namówił' bla, bla, bla. I tak wszyscy skończą na hajpie :finger:
Albo "tyy, może ty jednak nie wchodzć do sklepu, przypal, jesteś taki rozjebany" NOSZ KURDE :D jak sobie przypominam takie akcje to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Najlepsze rozwiązanie - nie zdradzać nikomu że coś bierzesz, bo nawet spoko osoba może oceniać stereotypowo. Nie mówię tu o utartych, powszechnie znanych stereotypach (blondynka ect.) tylko o stereotypie ćpuna - wśród niekumatych wzbudza to strach, podejrzenie, dezorientacje, a czasami co zabawne - podwyższa ich samoocenę, bo czują się w pewnym sensie lepsi, wyżej w jakiejś wyimaginowanej hierarchii. Masakra...
Z agresją wobec ćpunów można się spotkać niestety także na leczeniach Monarowskich... masakra - ćpałeś, więc jesteś zerem i z założenia gdy przychodzisz jesteś traktowany jak śmieć, który stracił wszystko i który niczego nie potrafi - w końcu jesteś ćpunem, heloł! ;)
Masa pojebów występuje zarówno tutaj jak i poza forum robiąc totalny rozpierdol po narkotykach - nie ma dziwne, że ludzie którzy nie są w temacie nie czynią sobie jakichś dokładnych rozpoznań kto co i ile tylko ostrożnie wrzucają wszystkich do jednego worka
Ktoś kto idzie po pomoc do ośrodka dla mnie również jest śmieciem - idzie tam, żeby przestać nim być
ergo - jebać ćpunów maczetami
edit: zgadzam się jednak w zupełności ze śmiesznością tekstów typu "to przez XXXX mój mały kochany YYYY zaczął brać to gówno
budowanie tego typu złudzeń wokół siebie nie rozwiązuje problemu, ale na pewno pozwalać poczuć się lepiej "no bo przecież moj kochany YYYY nie jest taki zły, nie moje błędy wychowawcze czy też jego wrodzone spierdolenie spowodowały sytuacje, a tylko wpływ tego skurwysyna iksińskiego"
matiguzior pisze: Z agresją wobec ćpunów można się spotkać niestety także na leczeniach Monarowskich... masakra - ćpałeś, więc jesteś zerem i z założenia gdy przychodzisz jesteś traktowany jak śmieć, który stracił wszystko i który niczego nie potrafi - w końcu jesteś ćpunem, heloł! ;)
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
