ODPOWIEDZ
Posty: 327 • Strona 26 z 33
  • 714 / 45 / 0
@up, zrozum wyrażenie "mega-dosing". Jedno opakowanie to nic, null, nada. Zjedz 10-15 opakowań, wtedy skręt zniknie, gwarancja 100%, Robert Makłowicz poleca.

Oni w USA mają to prawie za darmo w marketach, mogą kupować na kilogramy, to nie dziwota, że tam popularniejszy specyfik. U nas drogie gówno, za drogie, żeby się ućpać czy skręty efektywnie eliminować.
  • 2372 / 317 / 0
jadłem na średnio-ciężkim skręcie po H paczkę loperamidu (chyba łącznie 20mg) i raczej chuja poczułem. Nie mówię o żadnej fazie, ale o zwykłym złagodzeniu skręta. Może na poziomie placebo coś tam delikatnie... Dołączając się do dyskusji, pokazałem tylko, że za oceanem się tym leczą i tyle. Na Redditowej grupie opio (która de facto jest całkiem sporą i solidną społecznością - 23k userów) mają lope w FAQ WD/s czyli skręta, a we wszystkich tematach jego dotyczących, głownie to polecają i Kratom (który w części stanów jest legalny). Na mnie nie podziałało, ale "tylko" 20mg zapodałem. W/g większości tamtych userów, loperamid likwiduje im 75% skręta (nie jestem pewien minimalnych dawek o których pisali, ale z tych mega to i po 100-120mg a i więcej). Lope (immodium) jest u nich OTC i dostępny w każdych ilościach np. w Wal-Marcie za grosze, a kodeina jest już na receptę, więc to pewnie rzutuje, że kodą się nie wspomagają a zastępują to loperamidem. SD sugeruje, że ludki za oceanu piszą bzdury itp i pewnie jakaś część bajkopisarzy jak wszędzie i tam jest, ale nie wierzę, że nagle wszyscy się zgadali i stwierdzili, że zaczną sobie grupowo wymyślać historię jak to lek na sraczkę im pomaga w przetrwaniu skręta !

The Definitive Withdrawal Survival Guide

https://www.reddit.com/r/opiates/commen ... val_guide/

Lista postów zawierających "lope"


Parę osób które potwierdza fazę na loperamidzie, miksowało ją z tym

http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2086

Co do samej fazy i rekreacyjnego działania to i tam są spory, jednak jeżeli chodzi o niwelowanie i wspomaganie się podczas skręta to jest to wręcz oficjalnie uznany specyfik. Oczywiście prościej stwierdzić, że to debile i wiemy lepiej - ni chuja nie działa. Dzięki kodzie, buprze czy choćby PST nie mam potrzeby truć się loperamidem, żeby rozstrzygnąć nasze spory - zresztą ktoś już tutaj pisał, że zapodał i mu pomogło na gila.

https://www.reddit.com/r/opiates/search ... rict_sr=on
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 879 / 191 / 5
Zdaniem farmaceutów, podpisujących się z imienia i nazwiska na stronach typu farmacja.net, loperamid to cytując "metadon otc". O trafności tego epitetu przekonują linkami do badań przeprowadzonych przez koncerny farmaceutyczne, oraz oświadczeń organizacji zwalczających narkomanię i policji.

"Terapia bólu"- P. Gumułki wydana została w roku 1989. Czy tylko ja uważam, że medycyna poszła nieco do przodu od tamtego czasu?
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 12762 / 2467 / 0
Ale w jakim sensie poszła do przodu? Na tyle, że loperamidem można się już naćpać? : )
  • 1547 / 213 / 0
Klepsydra, jak zwykle mącisz. Po pierwsze, loperamid i jego działanie znany był znacznie wcześniej, niż w 1989 roku, gdy została wydana "Terapia bólu", po drugie głowny autor tej książki to Gumułka, a nie Gomułka.
Je ne regrette rien.
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
  • 879 / 191 / 5
Już poprawiłam błąd w nazwisku autora, dziękuję. Nie napisałam, że loperamid nie był wtedy znany. Uważam jednak, że wiedza w tym temacie mocno poszła do przodu przez te 27lat.

Porównaj sobie proszę wiedzę o heroinie posiadaną przez lekarzy w 1898 roku ( rejestracja diacetylomorfiny w spisie leków) a tą dostępną w roku 1920 (gdy zabroniono jej użycia w Stanach Zjednoczonych Ameryki)

Fragment artykułu zacytowanego przez magistra farmacji i przetłumaczonego przeze mnie
Dwie osoby przedawkowały loperamid, wskutek czego zmarły pomimo otrzymania pomocy medycznej. Eksperci uważają to za niebezpieczny trend. W latach 2010/11 10-krotnie zwiększyła się liczba postów (na najpopularniejszych forach internetowych o narkotykach) dotyczących zażywania tego związku. 70% dotyczy zmniejszenia objawów zespołu abstynencyjnego występujących po odstawieniu opioidów, natomiast 1/4 użytkowników zainteresowana jest osiągnięciem haju.

W roku 2014 liczba zatruć loperamidem wzrosła o 71% w stosunku do roku 2011
WebMd

Sprawę trzeba lepiej zbadać, a nie z góry przekreślać, zatykać uszy i krzyczeć "A W '89 GUMUŁKA PISAŁ, ŻE TAK NIE MOŻNA!! LALALALALALALALA!!!!! "
Masz problem z wypadaniem z żyły? Spróbuj podczas iniekcji patrzeć na igłę, nie na tłoczek.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
  • 12762 / 2467 / 0
Nic nie stoi na przeszkodzie, by chętni z nadmiarem $$ i czasu stosowali loperamid celem zgrzania się : )
  • 1547 / 213 / 0
A wiesz Klepsi co było przyczyną śmierci, wskutek przedawkowania loperamidu? Jego działanie opioidowe, czy może niedrożność i skręt jelit? Czy może był to efekt uszkodzenia mięśnia sercowego (kilkanaście wypadków śmiertelnych wśród eksperymentatorów stosujących ogromne dawki)?
A loperamid był znany już w latach '60 XXw, gdy nastąpił olbrzymi wysyp różnych syntetycznych opioidów.
Tak więc słońce przestań mącić, i poszerz swoją wiedzę.
Je ne regrette rien.
God Fuck USA
Prawica jest bardziej odrażająca od obrzyganej :kotz: , psiej kupy leżącej na trotuarze.
PiS-ory brudne liżą wory, a Kukizowcy i narodowcy pałają miłością do cipy owcy.
KORWiN vs. Nowoczesna: bitwa dwóch gówien w sedesie.
  • 320 / 20 / 0
Podejrzewam, że przyczyną była kardiotoksyczność w wysokich dawkach. Co jest zdecydowanie dobrym argumentem, żeby nie próbować tzw. mega-dosingu loperamidu. Następnym jest świetna dostępność kodeiny w naszym kraju. Loperamid jest, moim zdaniem, do dupy. I to nie jest określenie wyłącznie pejoratywne.
TO BOWIEM, CO NIEWIDZIALNE, TO ZNACZY JEGO WIECZNA MOC I BÓSTWO, SĄ WIDZIALNE
OD STWORZENIA ŚWIATA PRZEZ TO, CO STWORZONE, PO TO, ABY ONI BYLI BEZ WYMÓWKI.
Rz 1:20
  • 1680 / 270 / 0
Dziś się na jakiejś narkotykowej grupie na facebooku sprzeczałem z typkami z USA, którzy twierdzili podobnie, że loperamid redukuje w/d symptomes. Odpisałem, że polskie ćpuny z hajpa próbowały i jakoś nie potwierdzają ich rewelacji. Moim zdaniem, ćpuny z USA to pizdy i się nie znają, a loperamid niweluje wiadomo co, i nic więcej prócz tego.
Największy przegryw na forum
ODPOWIEDZ
Posty: 327 • Strona 26 z 33
Newsy
[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.