Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala
Arylcyclohex = Two Steps From Hell
-4-HO-MiPT
-5-MeO-MALT
-DPT
W temacie ho-mipta przeważa to, że dawka zadowalająca to dawka dość ekstremalna jak na tę substancję czyli ok. 35mg. Po spenetrowaniu tego wątku wzdłuż i wszerz wnioskuję, że dawką odpowiednią poprzedzoną 300mg Moklobemidu jest dawka dwukrotnie mniejsza? I jak to iMAO oprócz wydłużenia czasu działania wpływa na ogólny kontent tripu? Mocno go zmienia? Z chęcią bym walnął właśnie na pierwszy raz wszystkie te wymienione wyżej tryptaminy na pokładzie z moklo, ale nie jestem pewien co do tego czy 5-podstawiona tryptamima poprzedzona iMAO nie wjedzie mi zbyt na kardio, bo chyba powinno, nie?
Tak więc:
1)Czy warto na pierwszą podróż z każdą wymienioną substancją wrzucić uprzednio moklobemid?
2)Czy występuje jakieś zagrożenie z uwagi na taki miks z jakąś z tych substancji? Jeśli tak, to z którą lepiej nie miksować?
3) W przypadku DPT interesuje mnie podanie p.r. i p.o, jeśli DPT poprzedzone jest imao to jaka dawka do podania p.r.? I czy czas działania między podaniem doustym a doodbytniczyn na moklo jest jakoś bardzo różny? Chodzi mi o różnice między jednym i drugim podaniem nie licząc tego, że dawka p.r. jest pewnie około połowy mniejsza.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.