Hexe pisze:JestemSoba-Chyba pisze:to jest soroboru kwiat młodzieży polskiej wychowany przez hajpai - nie przestanę tego powtarzać - miał kiedyś włosy, na które bym leciała. Tudzież na niego skrycie, gdyby je jeszcze miał. Czy jakoś tak.
Nie no psychicznie wjebany jestem na pewnym, nawet głębokim poziomie. Traktuję opio fazę jak nagrodę. Ale jak nie biorę to nie cieknie mi z dupy. No i myślę, że psychiczne ciśnienia mogłoby złagodzić połączenie tianeptyny z citalopramem :). Muszę zabajerować psychiatrę jakoś.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Scarlett53 pisze:@Uroboros
Tak mi się przypomniał odnośnie (chyba) cytatu w Twoim opisie, tekst piosenki: "...Nie widząc sensu bytu, powiesz: Nie miałem szczęścia w życiu.
To nie ślepy los, bo miałeś w rękach wybór...
Hexe pisze:@Scarlett, taaa. Srali muchy, będzie wiosna.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Ano tak sądzę, tak sądzę, Uro. Bo weźże to logicznie przeanalizuj, ni mo sensa.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Bo pewnie nie bierzesz silniejszych opio ani dożylnie. Ja też trzymałam się dawki, max dwa razy na tydzień. Ustaliłam sobie dwa najgorsze dni w tygodniu i brałam dzień przed, żeby budzić się rano wyspana i z dobrym humorem.Wszystko się zajebiście układało przez jakieś 2,5 roku, do czasu iv i silniejszych opio. Potem zaczęły się ciśnienia, miało być 2 dni przerwy, a ja już na następny dzień beczałam i szukałam powodów. Nie mogłam wytrzymać nawet jebanego dnia, więc musiałam zaprzestać na kilka miesięcy zabawy z silnymi opio, bo bym nie wyrobiła(ale raz utracona kontrola już nie wraca, to ciągła walka). Po jakimś czasie na PST się W MIARĘ ustabilizowało, ale potem pojawiła się okazja i znajomi więc znów szybko popłynęłam.
Też jak ćpasz sama to jest łatwiej trzymać kontrolę. Jeśli masz znajomych to jest to bardzo trudne. Samej sobie jest dosyć trudno powiedzieć nie, a jeżeli jest ktoś kto pyta czy idziesz to raczej prędzej czy później pójdziesz, poza planem. Wisząc nad przepaścią nie utrzymasz dwóch osób. Potem zauważasz fizyczne objawy na które najczęściej nie możesz sobie pozwolić i ... show must go on.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
teraz doszłem do tego ze raczej nie bede mogł zyc bez opio mam 29 lat a wale juz 14lat mozg rozjebany.co najlepsze wystarcza mi mikro dawki zeby cokolwiek zrobic i miec chec do zycia bo bez jestem bez sił i motywacji.
whitealex pisze:Hexe, jeżeli zaczniesz traktować opio jako nagrodę, to pewnie coraz częściej będziesz znajdywała powody, aby się "nagrodzić", na tę grupę substancji chyba nie ma sposobu, żeby nie popłynąć, tylko samokontrola :-p Polecam wyznaczyć sobie jakiś limit, np. raz na tydzień, czy dwa i trzymać się tego choćby nie wiem co. U mnie się to sprawdza ponad 3 lata, jednak można brać na sportowo :diabolic:
Scarlett, ładnie opisane wjebywanie się.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.