Bo przeciesz chyba nikt nie ma swoich plantacji koło policji czy w centrum miasta! Tylko w lesie, słabo dostępnych miejscach, na obrzeżach miasta, a jak indoor to pyłek nie doleci do mieszkań w blokach bo z kąd jaki kolwiek samiec ma wiedzieć że ktoś tak wysoko wyniósł samiczke - pyłek sie będzie roznośił po ziemi, a nie ku niebie!
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Pomysł jest dobry,
sam również wpadłem na identyczny ! :-)
Opracowałem nawet patent pistoletu na sprężone powietrze, tzw. "siewnik" :-)
Mój pomysł wyglądał tak, aby obsiać wszystkie przydroża wokół dróg, zwłaszcza tam, gdzie nie wykaszają kosiarkami trawy.
Patent polegał na tym, że w samochodzie, pasażer posiada, taki mały szczelny cyklon w formie ślimaka, do którego pod własnym ciężarem zsypuje się ziarno.
Cyklon zakończony jest wylotem, wężem z cienką rurką.
Do cyklonu wprowadzane jest z kompresora powietrze pod dużym ciśnieniem, wprawiając w wir powietrze wewnątrz, i wyrzucając rurką na zewnątrz.
W ten oto sposób, zsypujące się powoli do cyklona ziarno byłoby wyrzucane z ogromną siłą na zewnątrz, dokładnie tam gdzie skierujemy wylot rurki.
Według moich kalkulacji, dałoby się obsiać w ten sposób teren, nawet kilka metrów od drogi, a sama jazda samochodem dawała by bardzo duże możliwości.
W dzisiejszych czasach nieużytków nie brakuje,
tworząc takie konopne miasta i wioski konopi przemysłowej, nie będzie żadnym problemem wysiać gdzieniegdzie nieco mocniejszej odmiany! :-)
Tylko ważne. Siać mniej więcej tam, gdzie nie wysiekają traw, na zboczach trudno dostępnych, terenach mniej zaludnionych, nasilić akcję w okolicach komisariatów i urzędów. :-)
Powiedzcie mi jeszcze jak wygląda sprawa z tym ziarnem przemysłowym ?
1. Czy nasiono przetrzyma zimę w ziemi, jak jest żywotne ?
2. Kiedy siać, czy w maju, czerwcu, jeszcze zdąży coś urosnąć ?
3. Czy wyda nasiona i rozsieją się same ? Czy przetrwa zimę ?
Lepiej jak pisze prezes w miastach, na skwerach, parkach, klombach itd.
http://www.youtube.com/watch?v=UZx1QNuUetE
Jesli by taka przemyslowka miala zaszkodzic porzadnym rolnikom to rzeczywiscie nie warto.
Moze jednak znalazloby sie kilku honorowych plantatorow, ktorzy by poswiecili kilka krzaczkow na nasiona.
Mialem nawet wiekszy plan rozsiewu. Rozsiewanie konopi jest nielegalne (za wlokniste- grzywna; za konkretne- pierdziel) , ale dokarmianie ptakow juz jest legalne. Kazdy kto by mial nasionka moglby dokarmiac golebie czy inne ptactwo latajace przy urzedach, komisariatach, szkolach i kosciolach. Ptaki by sie najadly i sraly po calej okolicy. Nie wszystkie nasiona sa strawione, wiec wszystko by sie pieknie rozsialo- zwlaszcza, ze ptasie gowno jest dobrym nawozem.
dolaczam sie do pytania:
Czy na Jamajce rosną wylacznie samice silnych odmian?
przy urzędach, komisariatach i kościołach trawa jest często koszona czyli czabyło by znaleść miejsce obok tych miejsc co nikt nie kosi...
Legalizować? Tak, ale pod pewnymi obostrzeniami. marihuana nie powinna być dostępna jak bułki i mleko, raczej tak jak alkohol – w specjalnie do tego przeznaczonych miejscach, sklepikach. Dlaczego? Przede wszystkim po to, żeby zlikwidować czarny rynek i utrudnić dostęp nieletnim. Poza tym zarobi na tym budżet państwa. No i jest to szlachetna roślina, z której można robić papier, materiały, nawet ocieplać nią domy. Przecież to absurdalne, żeby zabraniać rosnąć roślinie.
Sqrviel pisze: Czy na Jamajce rosną wylacznie samice silnych odmian?
z tego co mi wiadomo to na JA występuje wyłącznie gandzia, która jest energetyzująca (czyli mniemam, że sativka). Jeden rolnik nawet prosił mojego kolegę, żeby przy okazji następnej wizyty przywiózł trochę pestek skuna
Get up and fight for your rights my sisters
Nie chce wchodzic zadnym rolnikom w droge, bo przeciez te wlasciwe plony sa najwazniejsze, jednak czy panika, ze konopie wlokniste zepsuja szlachetne zenskie rozlinki nie jest nieco przesadzona?
Byloby pieknie gdyby wsrod laskow wloknistej posadzic niepostrzezenie pare krzaczorow szlachetnych odmian. Nikt by wtedy na to uwagi nie zwrocil. Jednak jezeli, zeczywiscie mialoby to znisczyc plony to absolutnie jestem przeciwny akcji- chyba, ze znalazloby sie kilku bardzo wielkodusznych plantatorow, ktorzy by poswiecili te dobre nasiona.
O akcji ze szlachetnymi nasionami na pewno by bylo glosno. tak podkarmiac ptaszyny aby obsraly osiedla i obrzeza miast. I wiele pozytku by z tego bylo, bo a nuz z braku laku by sie poszlo w taki lasek i cos nazbieralo na slabego bacika.
Ktora odmiana by sie najlepiej nadawala na taka akcje w polskim klimacie?
moze Lowryder 2 ?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
