Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Feliksa pisze:Twoje uważam może nijak mieć się do stanu rzeczywistego. Badania nie kosztują więcej niż 4-5 paczek akodynu, a dadzą ci większy pogląd na to, co sobie w ten miesiąc, baranie, uczyniłeś.
ALE, znajdź w internecie choć jeden wiarygodny artykuł, który cokolwiek wspomina o szkodliwości DXM na wątrobę. Ja szukałem sporo. Nie zalazłem nic, oprócz wykluczających się widzimisię. W artykułach specjalistycznych nie ma żadnej wzmianki o szkodliwości DXM.
15 lutego 2016HyperPaluch pisze: Podzielę się z wami wrażeniami z tego, co się dzieje po zatruciu DXM.
Zażywałem go przez miesiąc w dawce około 1 paczki dziennie. Wpadałem w coraz większe schizy aż w końcu odstawiłem bo stawało się to nie do zniesienia. Zaczynałem mieć coraz większe bad tripy. Nie do zniesienia.
Obecnie sen mi się plącze z rzeczywistością. To, co mi się śni uznaję za jawę na tyle realnie, że uznaję to za niezaprzeczalne fakty. Mam coś w stylu narkolepsji. Zasypiam wykonując podstawowe czynności, jak np. pisanie postu na forum czy robienie porządku w komputerze. Skutkiem tego jest robienie masy błędów. Objawia się to tym, że po przebudzeniu zachowuję się normalnie. Jestem w pełni przytomny i sprawny, Stopniowo stan się pogarsza aż do całkowitego zaśnięcia. Jest to stan zupełnie poza kontrolą. Właśnie wstałem. Jest godzina 4:45 rano i piszę tego posta póki jestem w miarę przytomny. Za kilka minut będę popełniać takie literówki, że to, co napiszę przestanie być czytelne. Zasypiam w fotelu przy biurku wykonując jakąś czynność. Taki stan normalności trwa około 20-30 kinut. Zasypiam na 20-30 minut i tak w kółko...
Nie pomagają żadne napoje energetyzujące, pseudoefedryna (np. Cirrus), kawa w dużych ilościach. Po prostu to nie działa. Kiedyś po wypiciu 1 kawy, której w ogóle nie pijam, dostawałem takiego kopa, że mogłem nie spać przez prawie dobę. Teraz wypijam ich 2 i nic się nie dzieje. Do tego 2-3 napoje energetyzujące. Nic, kompletnie nic nie działa. Trwa taki stan już kilka dni. Nie mogę wykonać sensownie żadnej czynności ze względu na jej brak realizacji. Ostatnio roziłem porządki na dyskach. Przerzucałem katalogi w swoje miejsca, Filmy do filmów itd. Po jakimś czasie okazało się, że narobiłem większego bałaganu niż zanim do pracy przystąpiłem. Nie zabieram się zatem za nic. Przeglądam internet i zasypiam.
Ostatnio zapytałem się żony - to na ile dni wyjeżdżasz? Zdziwiona mówi - nigdzie nie wyjeżdżam. Byłem przekonany, że rozmawialiśmy przed paroma godzinami o jej wyjeździe na kilka dni. W głowie pozostają mi wspomnienia, których nie było - sen nie znika z pamięci, pozostaje w niej jako fakt, który jest zapamiętywany na stałe. Stan jest fatalny. Mam nadzieję, że to po kilku dniach minie.
Tego posta piszę w miarę szybko co idzie mi z małym wysiłkiem ale kilka minut temu się obudziłem z kolejnego snu. Śpię po 20-30 minut, więcej nie. Wpadam w bardzo silne znużenie, senność, zsypiam i bdzę się wypoczęty. Następnie znów bardzo szybko "męczę się" i tak w kółko... Zaczynam już robić literówki. Kończę tego posta bo pewnie znów coś głupiego napiszę.
Po setkach przygód mogę stwierdzić - było warto :)
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
