Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 126 z 208
  • 44 / / 0
Pić stężone roztwory NaCl, poniewaz recepotory w krazeniu wrotnym wraz ze wzrostem osmolarnosci, przekazuja do podwzgórza sygnał, indkukujący uwalnianie wazopresyny, która zwieksza zwrotne wchlanianie wody i ogranicza nieustanne pielgrzymki do kibla
  • 351 / 8 / 0
:yay: czyli jednak nie wszystko stracone.. zawsze wiedzialem ze uczucia to gowno I niepotrzebnie sie ciagle ich wyzbywam :)

Nie cytuj posta znajdującego się bezpośrednio nad Twoim; wycięto cytat - WRB
totalny popierdoleniec ze mnie jest generalnie
  • 104 / 4 / 0
lubię się dobrze najeść czasami aż za bardzo, różnie to bywa ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia po prostu to lubię. jeśli macie wyrzuty sumienia z tego powodu że walicie proch to lepiej skończcie z tym bo doprowadzi to was tylko do samozagłady heh. temat rzeka trzeba samemu to przeżyć, trzeba też wiele zrozumieć i być cwanym :) bo najłatwiej jest wyruchać ćpuna (dla mnie jest to nie pojęte ale chuj, co mnie obchodzą inni :)
wyśpię się po śmierci
  • 1817 / 110 / 0
@Up, rozwiniesz co masz na myśli "bo najłatwiej wyruchać ćpuna"? Mnie się wydaje że dużo łatwiej wyruchać kogoś kto jest pijany niż pewnego siebie i nabuzowanego gościa pod wpływem amfetaminy. ;)
  • 640 / 119 / 0
Roztrzęsionego ćpuna na ciśnieniu też się da wyruchać, jeśli się wie, co mu w głowie siedzi. Widywałem takich w klubach, jak żebrali o towar u dilerów. Jeden zapłacił kiedyś 100 zł za jakieś resztki, które miały być sztuką, byleby tylko dostać wora i pobiec do kibla kreślić linie.
Uwaga! Użytkownik DorianGray nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1817 / 110 / 0
No tak, masz absolutna rację, sam takie sytuacje widziałem. Nie wiem czemu miałem na myśli ćpuna na ogarze a nie żebrzącego o towar na zejściu czy skręcie. %-D
  • 81 / 2 / 0
Chemiczny Chlopiec pisze:
:yay: czyli jednak nie wszystko stracone.. zawsze wiedzialem ze uczucia to gowno I niepotrzebnie sie ciagle ich wyzbywam :)
No to jak niepotrzebnie to znaczy że uczucia to jednak nie gówno, co? :D ja bym się wyzbywał, gdyby nie miały sensu, a uważam że sens mają i osoby uzależnione od amf (jak ja) prędzej czy później pożałują, że się za to zabierały, bo skończą jak takie wyprane zombie (no może nie takie jak opiatowcy bo dalej uważam, że opio krzywdzi bardziej). Dlatego ja staram się ograniczać jak tylko potrafię, głównie nie biorę, gdy nie mam kasy. Jak mam kasę to się zaczyna błędne koło i ostra jazda po bandzie, a potem żal, płacz, krzyk i walenie głową w ścianę... :wall:

DorianGray pisze:
Roztrzęsionego ćpuna na ciśnieniu też się da wyruchać, jeśli się wie, co mu w głowie siedzi. Widywałem takich w klubach, jak żebrali o towar u dilerów. Jeden zapłacił kiedyś 100 zł za jakieś resztki, które miały być sztuką, byleby tylko dostać wora i pobiec do kibla kreślić linie.
^ właśnie do takiego stanu mam nadzieję się nigdy nie doprowadzić.
The fishing with mr green :mrgreen:
  • 351 / 8 / 0
ajj.. pierdolisz chlopie.. moze troche wiecej optymizmu? nie znamy przyszlosci I nie wiemy 'jak skonczymy'.. moze jako opio-wraki wlasnie, moze jako warzywa zawieszone po kwasach a moze kurwa pod rozpedzonym pociagiem za 2h I 4 min.. NIE WIEMY. a to ze jestesmy 'uzaleznieni' od amfetaminy nie oznacza ze jestesmy juz jakimis zdegenerowanymi narkomanami ktorzy poza towarem swiata nie widza.. przynajmniej ja taki nie jestem. feta mi towarzyszy jako uzywka, jako moja dziwka ktora rucham kiedy mam ochote. ona jest jedynie mala czastka mojego w chuj rozbudowanego swiata, mam pelno marzen I planow I pomyslow I zajec na codzien. Wam tez tego zycze. bez towaru tez da sie zyc. z reszta.. nie chce nikogo umoralniac I nikomu mowic jak zyc.. tylko chcialbym wiecej pozytywnych rozkminek na tym forum :) zebysmy rozwazali te pozytywne strony zycia I pomagali sobie rozwiazywac problemy :) ktos kiedys madrze powiedzial ze 'jezeli cpasz (cokolwiek) I czujesz przez to spadek samooceny itd. - to po prostu kurwa przestan cpac bo sie pograzysz.. ja nie odczuwam, nie odczuwam tez wielkiego podwyzszenia morali (chociaz troszke moze tak), jestem mimo wszystko zdystansowany I widze to tak ze jak mi zabraknie nagle zrodelka czy stanie sie cos co uniemozliwi mi cpanie - trudno, nie bede plakal. pogodze sie z tym. a ktos inny sie zalamie I bedzie chodzil roztrzesiony.. mozecie myslec ze sie 'kozacze' I ze 'pewnie jestem ostro nafukany I pierdole od rzeczy' - ale to nie zmienia I tak faktu ze pisze co mysle W KAZDYM STANIE jakim jestem. ale to mi latwo nie przyszlo. te wszystkie uzaleznienia trzeba trzymac na wodzy. jakies 1,5 roku temu wprowadzilem zlota zasade - jak nie mam kasy to nie cpam. zero zadluzania sie, kradziezy, zebrania czy cwaniakowania byle sie naniuchac. od czasu kiedy twardo sie tego trzymam , samo sie poukladalo I jestem zupelnie innym cpunem niz ten cpun 2 lata temu :D zycze Wam wszystkiego dobrego I nie dajcie sie nalogom ! zycie jest zbyt piekne na mazanie sie do lustra I plakanie nad swym losem. pozdro :)
totalny popierdoleniec ze mnie jest generalnie
  • 4807 / 272 / 0
Chemiczny Chłopiec dobrze prawi. Niestety z tego co zauważyłem sporo userów wciągających ścierwo zakłada sobie jakiś niewidzialny łańcuch na szyję i bierze towar z wyrzutami sumienia, poczuciem winy paradoksalnie zmuszając się do wciągania jeszcze więcej ścierwucha żeby pozbyć się przytłaczających odczuć, szczególnie na zjeździe.

W różowym często widać wpisy "- dla mnie bo wziąłem substancję xyz" Typowe zagłuszanie poczucia winy.

Czasami po prostu musi być czas na przerwę, miesiąc absty itd. Świat na pewno się nie zawali, natomiast katowanie się biorąc na siłę (właśnie tak, na siłę mimo świadomości że organizm pracuje na oparach) faktycznie źle się skończy.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 1121 / 157 / 0
Dokładnie dobrze piszą chłopaki wyżej. Najważniejsze to mieć jakieś zajęcie. Sam po sobie to widzę. Zacząłem nową pracę i już dwa tygodnie nie walę władzia. Znając życie koniec tego nadejdzie w ten weekend, ale mam go całego dla siebie więc dlaczego nie miałbym go sobie upiększyć? Przedtem jak nie pracowałem kilka miesięcy (hmm trzy, cztery) to waliłem zdecydowanie więcej bo nie miałem jakoś innych perspektyw. Teraz nie czuję jakiejś wielkiej ochoty na fetę. Myślę że nawet jak jej nie walnę w weekend i zrobię tak jak w poprzednim tygodniu że trochę popiję w domu to tragedii zdecydowanie żadnej nie będzie ;) PEACE!
"Nieśmiertelny jak Ciro Di Marzio"

Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
ODPOWIEDZ
Posty: 2073 • Strona 126 z 208
Artykuły
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.