Blue_Berry pisze:A czemuż to, ptysiu? Często osoby z zaburzeniami schizotypowymi należą do ekstrawertyków i domagają się szczególnego kontaktu z ludźmi. Uchodzą za osoby ekscentryczne, czasem ekstrawaganckie, nachalne, również chaotyczne i egocentryczne. Lubią skupiać na sobie uwagę, ale łączy się to również z ograniczeniem odczuwania pewnych emocji. Lęk, podejrzliwość, niespójność przekonań i pojawiający się dystans do ludzi jest przemijający. Potem nawraca, czasem ze zdwojoną siłą. Można tutaj doszukiwać się pewnych elementów borderline'a.
"nadmierny lęk społeczny, który nie znika wraz z zacieśnianiem znajomości i kojarzy się raczej z paranoicznymi lękami, niż z negatywnymi sądami na swój temat"
Poprawiono cytat./pletz
Blue_Berry pisze:luq1oo2 pisze: Medytacja sprawdza się w wielu przypadkach, ale tutaj ewidentnie jest głębszy problem, bo sam nie wskazałeś źródła owych zachowań. Nie napisałeś, czy wydarzyło się w Twoim życiu coś, co zapoczątkowało występowanie tych objawów. Jednym z zadań medytacji jest sięganie do wnętrza i źródła problemu, a ty go najwyraźniej nie znasz. Jak więc chcesz go leczyć?.
Hexe pisze:Wydaje mi się, że mój wygląd i wyraz twarzy może mieć jednak coś do tego, że to nie są urojenia, a oni naprawdę się patrzą.
Aloneinthedark0 pisze: Uważam że dzięki oczyszczeniu swojego umysłu można zacząć zagłębiać się w swój problem i krok po kroku(w myślach) dojść do zdarzeń,sytuacji generalnie tego czegoś co u nas to powoduje. Ja doszedłem do tego i generalnie jestem nad wrażliwym człowiekiem. A w dzisiejszych czasach mężczyzna nie może być wrażliwy. Bo niestety inni go zgniotą. Przez to moja pewność siebie i poczucie własnej wartości jest zachwiana. Tak naprawdę bardzo rzadko kto to rozumie...
Ty tracisz pewność siebie, bo Twoja chęć wyrażania siebie i doskonalenia się w uczuciowości jest hamowana przez narzucone normy. Nie jesteś w stanie przez nie przeskoczyć, więc tkwisz w mentalnym gównie i narzucasz sobie maskę, która pozwala Ci niemo, prowizorycznie funkcjonować.
Huk pisze: no nie wiem, jedno z kryteriów diagnostycznych dsm-iv to
"nadmierny lęk społeczny, który nie znika wraz z zacieśnianiem znajomości i kojarzy się raczej z paranoicznymi lękami, niż z negatywnymi sądami na swój temat"
myśle że to kryterium do mnie pasuje, nie mam znajomych innych niż internetowi, nie chodze na imprezy od czasów gimnazjum, czerpie przyjemnosc z kontaktow spolecznych i nawet czasem rozmawiam przez skype ale bez kamerki, z drugiej strony chyba duzo mniejsza przyjemnosc z kontaktow spolecznych czerpie niz przecietniacy, nie opuszczam posesji chyba ze na uczelnie ide, daje rade uprawiac smalltalk z ludzmi ktorych znam ale tak zeby jakos specjalnie sie umawiac na piwo czy cos to mnie nie ciagnie do tego- wole byc sam z komputerem, ponadto mam kompleksy ws swojej fizycznosci, boje sie ze informacje jakie udziele jakiejs osobie to ta osoba uzyje te informacje przeciwko mnie, sylwestra i urodziny oczywiscie spedzam sam z komputerem, jak codzien. na poczatku sam z soba zle sie czulem ale juz sie przyzwyczailem ze zdechne jako prawiczek bez przyjaciol i znajomych, jednak nadal czasem boli jak widze mlodych ludzi zakochanych
IMO osoby z fobia maja takei mysli ze kazdy sie patrzy i taka jest prawda ze sie patrza ;-) Nie wytlumacze tego w inny sposob, ale emocje ludzkie ktore mamy w sobie znajduja odbicie w zyciu.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Huk pisze: myśle że to kryterium do mnie pasuje, nie mam znajomych innych niż internetowi, nie chodze na imprezy od czasów gimnazjum, czerpie przyjemnosc z kontaktow spolecznych i nawet czasem rozmawiam przez skype ale bez kamerki
z drugiej strony chyba duzo mniejsza przyjemnosc z kontaktow spolecznych czerpie niz przecietniacy, nie opuszczam posesji chyba ze na uczelnie ide, daje rade uprawiac smalltalk z ludzmi ktorych znam ale tak zeby jakos specjalnie sie umawiac na piwo czy cos to mnie nie ciagnie do tego- wole byc sam z komputerem
na poczatku sam z soba zle sie czulem ale juz sie przyzwyczailem ze zdechne jako prawiczek bez przyjaciol i znajomych, jednak nadal czasem boli jak widze mlodych ludzi zakochanych
P.S później coś o sobie napiszę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
Produkcja metamfetaminy dla meksykańskiego kartelu? Są kolejne zatrzymania
Czterech Polaków podejrzanych jest o współdziałanie z Meksykanami, nieprawomocnie skazanymi w maju na 10-11 lat więzienia za wytwarzanie na dużą skalę metamfetaminy - poinformowała prokuratura. Możliwości produkcyjne zlikwidowanego przez CBŚP w Podlaskiem laboratorium sięgały 800 kg narkotyków.
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
