Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
  • 3964 / 150 / 0
[ external image ]
“kwiat” zawiera do 16% olejku, którego głównym składnikiem jest mirystycyna
dostepny w jednym z polskich sklepow etnobotanicznych, probowal ktos? moze da sie z niego wyciagnac cos wiecej niz z galki, zwazywszy, ze od dawna imo mielona galka dostepna u nas jest kiepskiej jakosci a cale orzechy coraz rzadziej dostepne.
niedojebanie genetyczne
  • 23 / / 0
Witam,temat zginął na HR ale go odświeże,zawiera więcej niż gałka mirystycyny fakt,więc może warto zobaczyć jak sie go kopci? interesuje mnie gdyż 1. zawartość olejku 2x większa i tym mirystycyny ,2. to kwiat! orzecha gałki nie spale :D 3.troszkę droższy ale warto byłoby się pobawić
ODPOWIEDZ
Posty: 2 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces

Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.