Odstawilam wszystkie leki i czuje się dobrze. Już cztery miesiące i dopiero wraca mi mniej wiecej kojarzenie.
Jednak dostałam dyskinez. Czy ktoś z forum doświadczył kiedykolwiek czegoś takiego? Czy to ma szanse minąć? Pojawilo się po abilify. Potem dostałam akineton i minęło. Teraz w końcu czuje się zdrowa psychicznie, ale mam zaburzenia ruchowe. Pojawiły się dwa miesiące temu. Nigdy takich przedtem nie miałam. Tzn.mialam akatyzje po arypiprazolu, ale nie dyskinezy.
Nie są jakieś ogromne, ale są. Widać je i nie mogę nic z tym zrobić. Znam osoby, którym minęło po jakimś czasie od przerwania kuracji. Ale to bardzo męczy. Chciałabym normalnie czuć ciało, mówić i się poruszać, a często mną rzuca, mam mioklonie, albo się zatrzymuje i nie mogę się ruszyć ani nic powiedzieć. Do tego wyginam palce i szczeka mi się sama rusza. Czasami tez mam coś jakby dystansie i nie mogę prosto chodzić.
Gdybym miała wybór to bym nie brała leków. Ale nie miałam wyboru, bo by mi dali zastrzyki.
Proszę o jakiekolwiek posty i informacje o tym. Jest mi smutno. Ale to dobrze. Nie byłam smutna długo.
Nienawidzę tego, ze brałam leki. Ale jak już dostałam neuro działkę to miałam wszystko gdzieś. Tylko lezalam i miałam natretne myśli.
W ogóle to myśle, ze choroba po lekach mi się rozwinęła i po szoku doznanego w szpitalach.
http://blackoleander.blogspot.com/
Chciałabym zaznaczyć, ze akineton to lek na Dyskinezy wczesne i akatyzja, dłuższe jego stosowanie może prowadzić do zwiększonego ryzyka powstania późnych dyskinez.
http://blackoleander.blogspot.com/
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
To nie rzeżucha. Internauci drwią z ujawnionej „plantacji” marihuany
Policjanci z Komisariatu Policji w Dębnie (woj. zachodniopomorskie) pochwalili się w zlikwidowaniem małej plantacji konopi indyjskich, które zaczął hodować w swoim domu jeden z mieszkańców gminy. Hodowla składała się z siedmiu jeszcze bardzo malutkich sadzonek. Zdjęcia całej instalacji dębniccy policjanci udostępnili w sieci. W mig w sieci zaroiło się od prześmiewczych komentarzy, które porównywały łup policjantów do… rzeżuchy. Tak bowiem wyglądały sadzonki ustawione obok siebie na jednym ze zdjęć.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?