Więcej informacji: Arylcykloheksaminy w Narkopedii [H]yperreala
( po 2 i pół roku brania [ pierwszy rok kilka tripow w roku, następnie czesciej teraz srednio raz na tydzien/ na dwa )]
zauważłem też ciekawą zależność, że trip wygląda zupełnie inaczej jeśli podzielimy dawkę na dwie części i zarzucimy je co 45 minut każda ( trzymamy pod językiem około 15 minut) zauważłem wydłużenie peaku i większy ogar …tego typu opcje robie na imprezach lub domówkach gdy chcę tripować samemu wale od razu jedną solidną dawkę nie przekraczającą 75 mg
Manto96 pisze:R.I.P mxe <3 kurwa ile ja bym dał za 1g tego cuda
ponoć na darknetach mają :) sa vndorzy ktorzy maja duzo pozytywnych komenatrzy ( ponad 500 ponad 1000 pozytywowo) ja jeszcze czekam na lepsze wiatry ale za jakies kilka miesiecy bede zamawial na probe 3 g :)
Juz nawet pieprzyc alfe i serotogeniki
Pamietem jak kiedys kolega sypnal sobie tego 150-200mg (pomylil z mefem:D)
I nie mogl sie odnalesc przez dwa dni:D
Mnie swietnie robilo zawsze ok 80mg (dwa razy wieksza waga niz kolega:D)
A jak jeszcze wrzucilo sie DXM na podklad to nie mozna bylo sie doczekac kolejnego razu:D
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
