20mg O-DT i 70mg O-DT nie dało żadnych pożądanych efektów. W mixie z alkoholem troche zwiekszyło sedacje - analogicznie jak do większości innych opioidów. Tabaka/nikotyna podbija działanie - jw.
Rozumiem, że jak tramadol, jak i O-DT mają troche inne działanie farmakologiczne, ale jednak tolerka na inne opioidy/opiaty tutaj gra też jednak swoją rolę.
Wczoraj przyszła do mnie paczka, a już się pozbyłam 3/4 zamówionej ilości (miało starczyć na trzy/cztery dni fajnego grzania :( ).
Pierwsza wrzuta - wczoraj ok. godziny 16, 80mg na pusty żołądek. Ładuje się bardzo długo, dopiero po pół godziny zaczynają być odczuwalne pierwsze, bardzo delikatne efekty, które powolutku narastają i po ok. 1,5h od przyjęcia czuć dopiero peak. Jest on przyjemny, względnie mocno odczuwalny, ale jednocześnie też na swój sposób subtelny. Niestety, po 2 godzinach zaczyna słabnąć i bania przechodzi na drugi plan. Co jakiś czas uderzają jeszcze co prawda takie fale, no ale liczyłam, że jednak będzie to wszystko trwać trochę dłużej. Działanie samo w sobie jest przyjemne, o wiele lepsze niż U-47700, choć dupy też nie urywa. Co jakiś czas też później dociągałam małe ilości, po ok. 10mg i w takich dawkach ból w nosie jest znikomy.
Dzisiejsza wrzuta, tak +/- 100mg zadziałała już znacznie słabiej i musiałam dociągać małe ilości już od początku fazy, tym samym właśnie większości się już prawie pozbyłam i możliwe, że skończę dzisiaj całość. Jak mi zostanie jakieś 50mg, to wciągnę wszystko na raz za dwa dni i zobaczę jak się sprawdza ta substancja tylko przy tej drodze podania.
Sort raczej jest dobry, dużo kryształów (pierwsz raz spotkałam się wgl z opio w kryształach :cheesy: )
Tolerancji też specjalnie wysokiej nie mam, jedynie tramal retard nie robi prawie wcale w dawce ok. 700mg, kodeina za to grzeje zajebiście już przy 300mg.
Tak więc fajne to będzie jak trochę stanieje.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.