SuperSerotonin pisze:Nie będę Ci opowiadał o tym jednym złym papierosie, niedługo sam się przekonasz, no chyba że nauczysz się czytać ze zrozumieniem i poważnie potraktujesz moje ostrzeżenia.
serio stary dobry jesteś :D
Ale jointa sobie lubie skręcić i trochę przejebane masz z tym, skoro Ty nie mógłbyś się do tego ograniczyć. Współczuję i życzę szczęścia i kontroli na drodze życia.
Uzależnienie to masa procesów, które trzeba opanować, to nie tylko sam fakt palenia ;)
D pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, zrozumieć i mieć poukładane w życiu ;)
A co do Super Serotonin gratuluję kultury osobistej :d moim zdaniem nie ładnie pisać na innego człowieka, " że jesteś zjebany".
Po za tym moja swięta rada brzmi, przy odstawianiu, nigdy nie mów nigdy, inaczej gdy nadejdzie ten moment, frustracja wpędzi w obłęd. :old:
Pozdrawiam.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
faktycznei gdybym nei miał życia ułożonego ( czyt. powazny szczęśliwy prawdziwy związek oparty na Miłości, plany założenia rodziny, wychowywania dzieci, poukładany dojrzały umysł, praca marzeń ) było by bardzo ciężko i to co pisał SuperSerotonin okazało się prawdą :D
Ale pamiętajmy są wyjątki odchodzące od reguły :d nie dajmy się zwariować wszystko jest dla ludzi :d nawet dla tych co byli wjebani w szlugi czy alkoh czy trawe :D
w życiu byłem uzależniony psychicznie ( jestem) od conajmniej 10 subsntacji :P w każdej bywało byćw ciągach półrocznych/rocznych/kilkuletnich :P
jednak co mnie nie zabije to wzmocni ;p teraz mam ułożone życie, jestem dojrzały emocjonalnie i potrafię w pełni kontrolować swoje nałogi ;p tak że patrzę w lustro i nie mam nic sobie do zarzucenia :d jestem szczęśłiwy i dumny z tego kim jestem i co osiągnołem :) moja kobieta też więc o to chodzi prawda : ??
ale taki post 40 dniowy to super pomysł, kolejne doświadczenie :) ja np. od 10 lat maxymalnie byłem trzeżwy tydzień/ góra dwa tygodnie :) \
ale teraz mam plan jak Jezus Chrystus nie pił i nie jadł przez 40 dni ;po to ja nie będę ćpał i chlał przez 40 dni :D ale ruchał będę :)
czytałem gdzieś, że w każdej religi czy to wschodu czy zachodu raz w roku jest taki lub podobny post :d ma na celu oczyścić ciało i ducha oraz jest to kolejny etap w samorozwoju :)
Super Serotonin wiedz że nic do Ciebie nie mam i szanuję tylko poprostu rozbawił mnie Twój wpis i nie mogłem się powstrzymać aby bronić prawilności wśród ćpunów :d hehehe
czytałem gdzieś, że w każdej religi czy to wschodu czy zachodu raz w roku jest taki lub podobny post :d ma na celu oczyścić ciało i ducha oraz jest to kolejny etap w samorozwoju
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
tak na marginesie już super efekty zauważyłem gdy przeszedłem z jarania zioła na tryp pon-pt freshh a sobota i niedziela jaram :P ale przyznam, że w poniedziałek wkurwiony jak osa chodzę ;p bbym zapalił jak nie wiem co ale we wtorek już jest super i jestem dumny ż przeszło :P u mnie pomaga sport, zdrowe jedzenie, co dwie godzinki przygotowuje sobie smaczny, zdrowy posiłek co bardzo podkręca mój mózg i przyjemnie stymuluje zmysły :P dobra książka psychologiczna dot. samorozwoju też spoko , polecam
a i przede wszystkim natura, spacer po lesie, i kontakt z drzewami :) czuję jak wymieniam się energią z lasem i drzewami i całym ekosystemem :P ogólnie w lesie czuję się bardzo dobrze, tylko wejde do miasta gdzie ta sieć wifi i od razu czuje rozdrażnienie i dziwną energie
Jeden mi zarzuca, że przestrzeganie przed szlugami jest szkodliwe :wall:
Drugi, że jest to mierzenie ludzi swoją miarą na poziomie gimnazjum :nuts:
[ external image ]
Solo też przez krótki czas, tylko po co? Jak to gówno i syf i nic nie daje.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Dzisiaj się zaczął 3 dzień. Ja wiem, że przetrwam bez używek te 40 dni bo to nie jest straszne wyzwanie. Męczy mnie jedynie ten sen. Dzisiaj przespałem kilkanaście godzin, od wczesnego wieczora do rana i czuję się mało rześki, ale nie ma już takiej tragedii co wczoraj. Nie mam ochoty już wchodzić na to forum jak czytam tutaj nie które wypowiedzi dlatego ja poprostu znikam.
Walczcie mimo wszystko, i ustalcie sobie zycie bez ćpania bo jest poprostu lepsze ;)
Tylko trzeba się postarać.
A z tym seksem to cały czas myślę, chyba się poddam xD Ale zobaczę jak to jest tylko nie jebać, może testosteron da mi więcej pewności siebie w życiu, albo już daję w kwestii samych używek. Zobaczymy, póki co idę do przodu, nie odpuszczam, ale z forum znikam ;)
Z Bogiem, przyjaciele.
Pozdrawiam.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
