Z RPW to już całkowicie inna bajka, odradzam bawienie się tego typu rzeczami (całkowicie odradzam jakichkolwiek fałszerstw ;) ), ale nawet jak jest na 100% to musi być kod, benzo również. Choć faktycznie dużo zależy od polityki danej apteki. Uroki wolnego zawodu i naszego pięknie beznadziejnego prawa, w każdej aptece inaczej. :D
Benzosy są na zwykłe recepty a te jeśli są na 100% kodu mieć nie muszą.
Ale na aptece pani magister królem i co jej zrobisz :wall:
Ciotka mi kiedyś wyjaśniła skąd to się bierze takie ich podejście. Podobno 95% starszych magistrów to niedoszli lekarze którzy nie dostali się na studia medyczne bo im zabrakło punktów a wtedy proponowali im farmację bez egzaminu z teoretyczną możliwością zmiany na lekarski przy wysokiej średniej. W realu nikt nie przechodził. I tak mamy całą sforę sfrustrowanych sprzedawców leków z zacięciem do leczenia i zbawiania świata.
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
Jeśli chodzi o leki nierefundowane to recepta musi zawierać:
- Dane przychodni - mogą być nadrukowane, nie musi to być pieczątka
- Dane pacjenta (PESEL wymagany tylko przy psychotropach, ale zazwyczaj lekarze i tak go piszą...)
- Nazwa leku, ilość (przy psychotropach ilość mg słownie) i dawkowanie
- Podpis i dane lekarza - nie musi być pieczątki, imię nazwisko i nadrukowany numer wystarcza, ważne żeby była postawiona parafka
Recepta taka nie musi być numerowana i posiadać kodu kreskowego. W wypadku pełnej płatności można w nr oddziału NFZ wpisać X i recepta wciąż jest poprawna.
Nie radzę łasić się na jakiekolwiek refundacje - aptekarz, mimo że sam nie popełnia przestępstwa przyjmując taką receptę, naraża aptekę na straty finansowe. Na pewno przyjrzy się jej dokładniej przed realizacją. Przy pełnej płatności może wiedzieć, że recepta jest lewa (nieudolnie zrobiona) i mieć wyjebane i wydać leki.
Sugeruję przejść się po okolicy i znaleźć apteki w kórych nie ma kamer. Nie wypisywać egzotycznych leków. Przy benzo pisać najdroższy zamiennik i w aptece prosić o najtańszy. Płacić gotówką, ale to chyba oczywiste. Jeśli jakiegoś leku nie na stanie to nie zamawiamy z hurtowni tylko zabieramy receptę. Jeśli farmaceutka znika na zapleczu na albo zaczyna konsultować się z inną to moim zdaniem najrozsądniej zacząć odliczać trzy minuty i po prostu udać się do wyjścia.
Oczywiście piszę czysto informacyjnie. Podrabianie recept jest przestępstwem. ;)
I nie wiem w jaki sposób pieczątki mają zwiększyć wiarygodność recepty, skoro coraz więcej przychodni i lekarzy od nich odchodzi.
- pieczątkę
- podpis na pieczątce
- pieczątkę z datą dzienną
lubie: usunąć podpis, a zostawić pieczątkę?
inbredbastard pisze:- Nazwa leku, ilość (przy psychotropach ilość mg słownie) i dawkowanie
Clonazepamum TZF odpłatność 100%
tabl. 2mg 3op. (180mg)
D.S. 1x1
Coś w ten deseń?
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
