Po adrafinilu czuję się po prostu jako wydajniejszy człowiek w pracy wykonywanej i setki razy lepiej niż kofeina stawia na nogi z rana lub późnym wieczorem, gdy chcesz jeszcze się pouczyć i upewnić się, że coś w twej głowie jeszcze zostanie. Brak bezsenności, gdyż schodzi relatywnie szybko. Ten środek jest na tyle mocny, że przyprowadza cię zupełnie do trzeźwości (w sensie, nie zamykają ci się ciągle oczy) nawet na mocnym ujebaniu makiem.
Jestem szczerze mówiąc zaskoczony czytając wcześniejsze opinie. Albo ja, albo inni dostali co innego, albo moja praktycznie zerowa tolerancja na rzeczy tego typu robi swoje :huh:
Potem czytałem, że tabletki Modafinilu maja zwykle o wiele więcej mg, więc się zdziwiłem... ale efekty z pewnością nie były placebo. To było niczym etylofenidat bez noradrenaliny, zmęczenia na zejściu i problemów ze snem (no i oczywiście nie byłem też tak wyjebany, ten stan nazwałbym takim oczyszczeniem umysłu z pierdół, zarazem przyspieszenia składania rzeczy/zadań w całość, przy tym zachowując dobry humor i motywację do wykonywanej pracy). Schodzi i wchodzi bardzo gradualnie. Nawet w tych małych dawkach, co opisuję, substancja jest na tyle silna by wyciągnąć cię z mocnych nodów po opio typu U-47700. Definitywnie to najlepszy stymulant do jakiejkolwiek pracy, bije na łeb wszystkie inne (według mnie oczywiście, proszę pamiętać - różne rzeczy będą się ludziom bardziej podobać/będą przydatniejsze w ich pracy. Zasrane placebo zielsko i armaty typu amfetamina, która wymaga odpowiedniej dawki i naprawdę uwagi, by się nie wjebać.
Może dlatego te działanie było takie relatywnie delikatne i fajne, bo brałem (i dorzucałem) w niskich dawkach (jak na standardy tu opisane), biorąc pod uwagę co opisują osoby z forum. Wolałem się jednak upewnić, że to na pewno Adrafinil, a nie jakieś kanna, lub 4-HO-MiPT
W odróżnieniu od amfetamin czy bieda ketonów, ten związek raczej do ćpania się nie nadaje :finger: Ale nie tracę wiary w użytkowników Hyperreala
Podczas pierwszej próby przyjęte 300mg do ustnie popite wodą. Zauważalne efekty zaczęły się po jakiejś godzinie. Pełne otumanienie, nie ogar, senność. Nie wytrzymałem za długo, po prostu usnąłem. Po przebudzeniu totalna normalność.
Następna próba to 600mg podanie w dokładnie w ten sam sposób. Efekty? Senność przyszła nieco później.
Pierwsza próba: po nieprzespanej nocy, związanej z gonieniem zaległych zobowiązań zawodowych. Zapowiadał się ciężki dzień, więc postanowiłem sięgnąć po Adrafinil czekający w szufladzie na swoją szansę , odważyłem 200 mg (pierwszy kontakt, dlatego nie ryzykowałem większej naważki). Nie poczułem żadnego działania, po 2 godz. miałem "zadania wśród ludzi" i myślałem, że padnę z wycieńczenia, z trudem utrzymywałem jasność umysłu, wręcz bałem się usiąść na krześle, bo byłem pewien, że w ciągu kilku sekund zasnę (w otoczeniu, w którym się znajdowałem, byłaby to katastrofa). Miałem wrażenie, że Adrafinil zamiast pomóc, jeszcze pogorszył moją sytuację. Po 3 godz. od pierwszej dawki doważyłem jeszcze 100 mg i sytuacja jakby trochę się poprawiła. Działanie miało trwać bardzo długo, a mimo to o 16:00 (5 godz. od dorzutki) zasnąłem jak dziecko (na szczęście byłem już w domu
Pozostałość rozważyłem na pół (po 350 mg) i zjadłem już w spokojniejszych dniach. Tutaj było już zdecydowanie lepiej - czuć było bardzo wyraźnie, że to działa w tle, przez cały dzień żadnych oznak zmęczenia, do tego wspomaganie skupienia i koncentracji - porównałbym to do 15-20 mg etylofenidatu.
Wniosek: nie liczyłbym na tę substancję jako "reanimatora" w stanach niedospania/zmęczenia/na zwałach po czymkolwiek, za to w normalnych warunkach może być całkiem niezłym poprawiaczem wydajności pracy, chociaż cena i potencjalne trucie wątroby nie zachęcają do dalszych badań. Nie wiem, czy jeszcze po to sięgnę.
Buspiron jest m.in agonistą alfa-adreno-receptorów (podobnie jak Adrafinil) Uwalnia dopamine i noradrenaline w pewnych obszarach mózgu np. w korze przedczołowej. Tylko zaziębiłem się i chorowałem z tydzień czasu i po tym przestał na mnie działać ehhh. Albo wyrobiła się tolerka? - 10mg Anafranilu też w tym czasie mnie fajnie pobudzało a po tym zachorowaniu też przestało. Nie wiem czemu.
Buspiron powodował u mnie przyspieszenie pulsu i lekki poddenerwowanie - ale to poddenerwowanie moze wynikało z tego że mam troche nerwice...
https://en.wikipedia.org/wiki/Buspirone ... _mechanism
W jakimśbadaniu wyszło że uwalnia dopamine także w jądrze półleżącym co traktuje sie jako potencjał uzależniający.... - pisze cały czas o buspironie. POdejrzewam że Adrafinikl nie zadziała jako że podobny jest do buspironu ktory już nie działa na mnie. Wziołem tylko 50mg Adrafinilu bo na kogoś to działało w takiej dawce.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć
Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.