- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Wiele w swoim ponad czterdziestoletnim zyciu przeszedlem, ale to, co ostatnim razem sie stalo podczas zchodzenia z G za pomoca baclofenu (inna historia, dramat na inne opowiadanie) przeszlo moje najsmielsze oczekiwania,
Nie wnikajac we wczesniejsze eprawy, okolo godzyny 8 rano wzialem 100 ml baclofenu, a 3h pozniej 2.3 ml GBL.
Po 10 minutach zaczelo sie cos, co nazwalbym niekonczacym sie orgazmem.
Zaznaczam, ze podane dawki, za dawkami bardzo duzymi, jak na zwyklego zjadacza chleba. 100 mg baclofenu to teoretucznie dawka przedawkowania.
Nie wazne... :)))
Od momentu wziecia GBL zaczelo sie cos, jak wczesniej wspomnialem, nazwalbym niekonczacym sie orgazmem. Wyobraz sobie to uczucie podczas ejakulacji, szczytowania, i teraz rozciagnij to w czasie, daj 3,5h interwal, brzmi niezle, nie?
I tak bylo.
Aczkolwiek. Bylo mi az tak nieziemsko dobrze, ze po 1h zaczalem sie obawiac,czy aby na pewno wszystko OK, a po 1.5 h, ze moze dojsc do jakiegos przepalenia synaps czy innegos innego w mozgu. W kazdym rrazie, afterglow trwal jeszcze jakies 2h po tym doswiadczeniu i wymaga ono doglebniejszego sprawdzenia.
Jego działanie opiera się głównie na agonizmie receptora GABAB.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?
Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
