There is very little information regarding the pharmacology of 4-CDC(crystal) within the scientific literature.
cokolwiek widzial ktokolwiek wie
Z domysłów to jest to związek na chlorze, ktoś potwierdzi?
#mops
shit jakich mało
forma duży kryształ lekko mleczny
Raje około9 150-200mg
działanie znikome. lekka poprawa nastrosju i checi rozmowy + naprawde mały speed
poprawka po 30min bo praktycznie zeszło juz calkiem i podobnie
nie warte uwagi!
nie polecam
Pozdrawiam
Diabeuu666
Zostawiam link: https://www.flashback.org/t2850073
ten vendor, o którym piszesz sam mi napisał, że mają świadomość, że ta substancja to shit, ale została reszta batcha i coś trzeba zrobić więc leży aż się sprzeda
serio nie wiem czy komuś będzie się chciało dekodować ten piękny język sąsiadów zza morza z powodu jakiegoś kibloketona ;)
Nie porobiło mnie nic a nic.
Chyba pierwszy odczynnik, z jakim miałem do czynienia, tak totalnie nieaktywny
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
