tur3k pisze:No to jazda)
Ja zjechałem z 450/600 dziennie do 150mg żeby jakoś przeżyć, jak ogarnę jakoś buprę to WOŁGLE odstawiam kodę i żyję długo i szczęśliwie ;]
Z resztą Ty idealnie powielasz to, co ja te 2 tygodnie temu. Z 300/450 mg jednorazowo co 6-8(!) h zeszłam do 150 mg, żeby tylko skręta zaleczyć, bo to jednak nieprzyjemne jest, nie oszukujmy się, nikt nie lubi srać pod siebie wodą i pocić się przy jednoczesnym uczuciu chłodu, a później z dnia na dzień - buprenorfina...
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Przy wcześniejszej tolerancji 450mg kody robiło niezbyt/tak sobie, a przez 2 ostatnie tygodnie jechałem na przepłuczkach (mak Sanny z eko). Taki okres używania maku mocno wybija tolerkę? Jest sens wracać do kody, czy lepiej se darować?
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Hexe pisze:Albo 6. Zobaczymy, bo póki co, w drugim tygodniu substytucji buprą wyję jak bóbr za ujebaniem się, bo jedyne, co daje bupra to sedacja i senność. :(
Hexe pisze:nikt nie lubi srać pod siebie wodą i pocić się przy jednoczesnym uczuciu chłodu, a później z dnia na dzień - buprenorfina...
jarekjurek pisze:Dzień dobry w nowej knajpie)
Przy wcześniejszej tolerancji 450mg kody robiło niezbyt/tak sobie, a przez 2 ostatnie tygodnie jechałem na przepłuczkach (mak Sanny z eko). Taki okres używania maku mocno wybija tolerkę? Jest sens wracać do kody, czy lepiej se darować?
Zależy czy dalej chcesz jechać na kodzie, czy wolisz mak, czy masz mak, itp.. za mało konkretów aby sensownie odpowiedzieć. Tolerka skoczyła, myślę że 600mg by cię teraz zadowoliło. Weź też pod uwagę że w maku masz sporo innych "robiących" alkaloidów, nie tylko morfinę.
rv48505 pisze:A jak można zdobyć takie cudo Hexe?
rv48505 pisze:Jak to działa?
A buspiron nie wzmacnia kodeiny ani innych opio, może nawet je osłabić poprzez antagonizm D3 i D4 oraz inhibicję CYP3A4, CYP3A5 oraz CYP2D6 (chociaż CYP2D6 ma mały udział w działaniu rekreacyjnym kodeiny, a antagonizm D3 i D4 zapewne zmniejszy euforię i większa część haju przejdzie w sedację).
eso pisze:kupilem 450 i wzialem 225, jest dobrze. :huh:
2 dzień bez kody... Wszystko mnie wkurwia.
tur3k pisze:I dalej po bpr masz ochotę na inne opio ? Mi to wygląda na chwilową przerwę i zbicie tolerki niż faktycznie skończenie z resztą tego szitu.. ja po dwóch dniach na buprze dosłownie skakałem z radości jak debil że wreszcie jestem wolny od kodeiny.. niestety sielanka długo nie trwała, raptem 2 miesiące bo dalej lekarz nie mógł mi jej przepisywać.
tur3k pisze: Ja w tym samym dniu co grzałem kodę dowaliłem na wieczór 2mg bupry pod język, ukurwiłem się tym niemożliwie i zarazem przyjemnie, kolejne dni jechałem na 0,4mg i zero jakiś ciśnień czy czegokolwiek złego.
rv48505 pisze:A jak można zdobyć takie cudo Hexe?
rv48505 pisze:Jak to działa?
Najgorzej, że bpr wypiera inne opio (dobrze mówię ?), więc nie ma za bardzo możliwości ujebania się czymkolwiek innym jadąc na buprze. Ja nie mogę.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.