meme pisze:@up: Też mnie to zastanawiało - dziewczyna chce mieć odstawkę od opio, a tu nagle na kaszel bierze thiocodin. Jak dla mnie to istna głupota. Jeśli ktoś chce nie brać opioidów, to niech będzie wobec siebie szczerym i unika wszystkiego, co do nich należy, niezależnie od sytuacji. Na kaszel jest tyle innych preparatów, a ona musiała wziąć thiocodin. Głupota albo naiwność.
ani glupota ani naiwnosc to tak zwany znak czasu oszukuja sie tylko ci...
Ogólnie nic do niej personalnie nie mam, ale wypowiadam swoje zdanie na temat tej konkretnej sytuacji.
Była lekka sraka i ból głowy, nic wielkiego.
Bylem juz nawet w aptece i nie kupiłem thiocodinu.
Urlop mam jeszcze do przyszłego tygodnia. Wiem że nie raz jeszcze spróbuję opiatów, za cel postawiłem sobie nie wpadać w ciągi.
Bearfan86 pisze:IAmAhab pisze:......
SpalamTo pisze:To ja się pochwałę, że nie jadłem kody od sylwestra.
Była lekka sraka i ból głowy, nic wielkiego.
Bylem juz nawet w aptece i nie kupiłem thiocodinu.
Urlop mam jeszcze do przyszłego tygodnia. Wiem że nie raz jeszcze spróbuję opiatów, za cel postawiłem sobie nie wpadać w ciągi.
Ja tak robilem i zawsze przelezala pare godzin max dzien
Plastelinę spraw polepić tak, by wszyscy byli zadowoleni.
Przewinąć czas jak na Video film i cofnąć nas do Edenu szkolnych korzeni."
Jak dla mnie bez sensu. Jeśli chcemy sie od tego uwolnić, to oczywiste jest ze chcemy. Jednak na samym początku jesteśmy jeszcze 'słabi', z tylu głowy żywa jest pamięć tego 'ciepelka', zdecydowana większość sie złamie. A wychodzenie z nałogu nie powinno tak wyglądać; żyjmy codziennymi obowiązkami, przeżywajmy każdy dzien 'jak gdyby nigdy nic', unikajmy pokus losu. Chcemy przecież wiedzieć, jak żyć bez uzależnienia i przezwyciężać myśli o braniu, a nie ile wytrzymamy gapiąc sie na dragi rozłożone na stole.
To tak jakby alkoholika w pierwszym dniu terapii wrzucić do pub'u; wiemy jak to sie skończy. Takie sprawdziany można sobie urządzać po ukończonej terapii/uwolnieniu sie od narkotyków, gdy mamy trzeźwy umysł i zasmakowalismy innego zycia, niż na wiecznej piździe.
chlorekturbokofeiny pisze:3 tygodnie bez tramca? A dla czego? Gdyż nie masz przy sobie :D
Nie, po powrocie postaram się ograniczyć ilość.
Tylko teraz problem mały, bo do lekarza pójdę niedługo. On się spyta - jak z moją ręką. Przecież nie odpowiem mu, że bóle już się skończyły, od tak xD. Choć właściwie... recepty nie muszę wykupywać.
Za 2/3mce mam iść do neurologa, oby mnie nie skierował na jakieś leczenie. Ale zresztą, to jeszcze odległe czasy.
Długo jesteś na czysto? Zupełnie? Nawet bez alko :D?
(btw, na gg wejdę jak wrócę, czyli koło niedzieli)
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
Plastelinę spraw polepić tak, by wszyscy byli zadowoleni.
Przewinąć czas jak na Video film i cofnąć nas do Edenu szkolnych korzeni."
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.