chlorekturbokofeiny pisze:skoro nie warto to po co bierzemy opio ?
:D
Innym osobom zawsze będę odradzać próbowanie opioidów, choć liczę się z tym, że moje słowa i tak nie wskórają za wiele.
I że dziś są uświęceni, którzy chcieli za nią ginąć.
Jest tak wiele powodów do życia z heroiną,
Ale żaden nie prowadzi nas do upojenia chwilą."
meme pisze:U mnie jest tak, że opio biorę, bo pomaga mi to mieć swoje inne problemy na wyjebaniu.
ununquadium pisze:Innym osobom zawsze będę odradzać próbowanie opioidów, choć liczę się z tym, że moje słowa i tak nie wskórają za wiele.
tur3k pisze: I zostaje tylko jeden problem - wjebanieNo ale lepiej mieć jeden problem niż tysiąc innych ;)
A to nie jest przypadkiem tak, że wraz z wpierdoleniem się w jeden problem (uzależnienie) pojawiają się kolejne?
Przykładowo podaję listę problemów kodeinisty:
- apteki zamknięte wtedy, gdy są potrzebne
- aptekarki niemiłe (pierdolone kurwy-umoralniaczki)
- zabrakło pińć grotyszy do tjo
- jebana ustawa (tylko jedno opakowanie + dowodzik poproszę)
- dupa zatkana
- ryj czerwony
- roztwór za gorzki
- wstawiłem na chwilę wodę do zamrażarki, żeby się schłodziła, a ta, kurwa, zamarzła
- chusteczki znów przepuściły parasyf
- brzusio boli od tjokodinów, rzygam krwią
- gdzie mam składować te jebane opakowania??!!
- nie mam siły miażdżyć tabletków
- tolerka w pizdu
- podałem p.r, wyciekło mi z dupy, a chłeptać nie umiem
ununquadium pisze:pamiętam jak zaczynałeś z tramalem i próbowałeś kody.
A przecież koda to opiat <wieje grozą>
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
