Ale wiele mi dala przedewszystkum dużo osobistych refleksji na temat życia mózgu i psychiki.ale również bytu(w stanach w których się myśli" umrę zaraz ") Pomogla podjąć wiele sytuacji zyciowych tych drastycznych i tych najlepszych w zyciu.
Ale najgorsze co mi zabrala to ta czystość opiatowa.
Zniszczyla mi zajebista tolerke na nią sama. I pewnie w jakimś stopniu organizm
Plastelinę spraw polepić tak, by wszyscy byli zadowoleni.
Przewinąć czas jak na Video film i cofnąć nas do Edenu szkolnych korzeni."
no offence
Ale i tak sie wjebalem. Lekko, ale sie wjebalem. Efekty odstawienne zwalalem na wszystko inne. Mozna duzo stracic na skrecie, bo nie ma sil do zycia. Ale najgorsze jest to, ze mozna sie nawet nie skapnac, ze jest sie uzaleznionym i obudzic ze sraczka galopka.
Cele, przyjaciół, bliskich. Człowiek staje się wyjałowiony, bez perspektyw, gdy biebrze uczy mózg że by coś osiągnąć nie potrzebna jest włożona praca, a tylko kolejna dawka.
Co mi dała? Smutek bliskich, rozważanie nad daremną bezcelową egzystencją gdy nie wezmę, ciągłe kłamstwa... wszędzie gdzie tylko człowiek się obróci ("nie już nie biorę", "co ty jestem czysty", "już na sportowo"), a w tym najgorsze kłamstwa przed samym sobą (,"ajjj dzisiaj źle spałem pewnie przez to że jadłem wieczorem", "znowu zły dzien... pewnie biorytm ujemny", "raz na 2/3 dni to nie uzależnienie LUZIK") itp.), utratę zdolności do codziennego normalnego życia.
Teraz pierwszy raz wziąłem się do odstawienia poważnie, uczę się żyć na nowo, uczę się że żeby coś osiągnąć trzeba zapracować, duża samodyscyplina, modlitwa, medytacja, joga.
Branie opiatów to jedno wielkie kłamstwo, już nie mówię tutaj o ciągłym kantowaniu przyjaciół i bliskich. Tylko o jednym wielkim kłamstwie wobec SAMEGO SIEBIE.
Życzę wyjścia z nałogu.
scalam - jarekjurek
Azuzu Pazuzu pisze:Mi zabrala spora kwotę pieniędzy parę tys zl.
Ale wiele mi dala przedewszystkum dużo osobistych refleksji na temat życia mózgu i psychiki.ale również bytu(w stanach w których się myśli" umrę zaraz ") Pomogla podjąć wiele sytuacji zyciowych tych drastycznych i tych najlepszych w zyciu.
Ale najgorsze co mi zabrala to ta czystość opiatowa.
Zniszczyla mi zajebista tolerke na nią sama. I pewnie w jakimś stopniu organizm
A jak obecnie bierzesz z przeświadczeniem że Ci pomaga, to se sam odpowiedz xD
Widzę proste ćpuńskie oszukiwanie samego siebie, "wezmę bo jest drastyczna sytuacja w życiu" i "wezmę bo jest najlepsza sytuacja w życiu".
W obydwu przypadkach uczysz swoją podświadomość i organizm żeby tylko ćpać więcej.
W ciężkiej sytuacji życiowej zamiast pokazać sobie że trzeba zapracować, uczysz siebie że najlepszym sposobem jest wzięcie kody, bo pomoże "podjąć decyzje", a tak naprawdę stworzy wyimaginowany, fałszywy obraz samego siebie, jak powinno być, a nie będzie bo nie zapracowałeś na to i gdy przyjdzie kolejna taka sytuacja znowu weźmiesz. Nie wiem czy bierzesz też za to że udało Ci się coś osiągnąć ale jak tak to bierzesz i na smutki i na radości, kolejny poziom to branie bo nudno i tak dalej.... koło się kręciiii...
Psiajkowaty pisze:Trudno powiedzieć. Od kiedy zacząłem grzać do teraz wraz z odwykami itd. minął rok. Nie wiem co mi zabrała, zniszczyła, ale na pewno jestem inny. Gorszy. Czuję to cały czas.
Swoją drogą, to mnie też ciekawi ten rok usłany detoksami.
A co do wjebania, to zależy jak się czujesz i do jakich innych substancji masz dostęp. Jak ktoś ma depresje itd. to łatwiej będzie mu się wjebać niż szczęśliwej osobie, albo jeśli ktoś ma dostęp do majki albo H to w kodeine się nie wjebie.
email: 853156@protonmail.com
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
