Więcej informacji: Benzydamina w Narkopedii [H]yperreala
Tylko że byłem z jednym kumplem który przywalił za dużo, a ja powiedzmy że ok daweczkę...
Koło cmentarza jest taki park z ławkami, kolega co chwilę wysyłał mnie po wodę na cmentarny kran...
TO co się działo wokół było na prawdę... Ciekawe....
Najbardziej podobał mi się efekt powidoków... jakie to tańce w drodze do chaty odwalaliśmy xD
Jednak drugi raz nie był już tak przyjemny... dlatego zrezygnowałem z tej substancji
Arylcyclohex = Two Steps From Hell
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Ja, jeszcze pokażę im swoją lepszą wersję
Niech no wezmę coś - szczęście ląduje w przełyku
Dragi to lekarstwa, tylko w innym języku"
Po 22 poszły 2 saszetki (oczywiście, z ekstrakcją). Zażyłem przy tym 0,5mg alpry, tak na wszelki wypadek.
Ciekawe CEVy - wpierw kolorowe wzorki, a następnie scenariusze, w tym i wyjście z ciała i podróżowanie po domu, ulicach i zupełnie fantastycznych miejscach.
Muzyka - przyspieszona, przy zamkniętych oczach łączyła się wątle z wizualami, powodując zmiany w tekście. "Uzi (The Rape of Palestine) ", album Muslimgauze był schizogenny, polecam.
Trochę stymulacji, ale w żadnym razie nie zmuszającej do ruchu. Leżało się bardzo miło. Milusia również euforia.
Powidoki oczywiście dopisały i dopisują do teraz, czyli ok. 10h po zarzutce.
OEVów doświadczałem jedynie przy małym natężeniu światła (np. mrużąc oczy), wtedy zaś przykładowo kuchnia zmieniała się w warsztat, a noga w człowieczka.
Trudności motoryczne, w tym i problemy z wymową, choć treść była w porządku, trzeźwa (lekkie opóźnienie w myśleniu, jak po, powiedzmy 3 piwach?), co stwierdził sam współlokator.
Ogólnie bardzo przyjemne doświadczenie, tylko nurtuje mnie pewna kwestia - kwestia oczu. Czy Wy również zauważyliście u siebie spuchnięte powieki? Przy zamkniętych oczach migają krzykliwe barwy niebieska i zielona, jak i również wyraźniejsze CEVy pojawiają się w jaśniejszych częściach pola widzenia, które co jakiś czas znikają. Czy jest to jakiś nacisk na gałkę oczną?
Czekaliśmy całkiem długo zdeprymowani i dodatkowo wkurwiało mnie miauczenie mojego kota z drugiego pokoju, co skutowało strasznym porezaniem, nasiliło się to tym bardziej kiedy się okazało, że kot śpi obok mnie.
Kolejno weszło dziwne kaszlodynowe ujebanie (mam na myśli głównie percepcję i motorykę) i ekran falował, zupełnie jakbym był pod wodą, kumpel to samo. Suchość w ustach, seplenienie też niebagatelne ale drgawki, które mam na codzień na benzie sprawiały, że wyglądałem jakbym był podłączony pod solidne napięcie. Co ta benza
Po jakimś czasie włączyliśmy konsolę coby pograć, tylko wokół głowy latał mi jakiś owad coś a'la komar i co rusz próbowałem to skurwysyństwo ubić, później wrażenie, że ktoś się na mnie gapi przez okno, wkręty, że ktoś stoi na balkonie i pognałem od razu po oręż w postaci noża, żeby się rozprawić z intruzami. Nikogo nie było ofc
Wraz z mijaniem fazy nasiliła mi się wkręta z owadem, do którego dołączyła cała chmara obsiadająca mi głowę, atakująca mnie po oczach, wchodząca do uszu, jakieś komary, trzmiele, chrabąszcze i inne wszelakie robactwa, które bzyczą i drażnią ucho.
Suma sumarum spędziliśmy 7 godzin fazy na grę w Tekkena. Głupota :nuts:
Prawie 50h bez snu, ale po 24h powidoki w postaci światełek, które latały mi po kwadracie, szklanka przesuwana zostawiała magiczne smugi, tak więc duży plus za to.
Vanitas vanitatum, Benzydamini hydrochloridum po chujum festum, nie polecam
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.