I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Jeśli chodzi o powrót pamięci do stanu pierwotnego po odstawieniu mj, to raczej nie ma z tym większego problemu, trwa to troszkę i w zależności od organizmu wszystko wraca do normy. Na moje oko 3-4 tygodnie i jesteś jak rybka ;-)
Mistrz:
czy po odstawieniu pamiec wraca?
Lecytyna i magnez są git. Wysiłek fizyczny pomaga oczyścić organizm i zajebiście odmula.
Aha, jeśli lecytyna, to trzeba zażywać tak z 5g na dobę, nie tyle, ile jest podane na ulotce. I przez dłuższy czas, żeby poczuć konkretne efekty. Ja mam zapas lecytyny na pół roku
Mistrz pisze: czy po odstawieniu pamiec wraca?
takie 2 tyg. przerwy są piękne:D
banany na twarzy żadnych warzyw jeśli cos nas parzy to piaseczek na plazy
banany na twarzy żadnych warzyw chce widzieć jak w oczkach szczęście sie żarzy
one love
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
