#mops
Skończyłam wczoraj wszystko co miałam, doszczętnie.
I jak zwykle pojawia się pytanie… to co teraz? Które opio? Czegoś jeszcze nie próbowałaś? Warto zobaczyć jak to jest się kuć? A może by tak się zgrzać…?
Wiecie, co wkurwia mnie najbardziej?
Że odstawiając na dobre musiałabym pogodzić się z tym, że już nigdy sie nie zgrzeję. Nigdy. Rozumiecie? Tego delikatnego szumu w głowie, tej zmiany percepcji, tego rozluźnienia mięśni, tej przyjemności. Nigdy w życiu. Ani trochę. Ani nawet ociupinkę. Nic.
…
Czas uzupełnić zapasy.
#mops
ambiwalencja pisze:Wiecie, co wkurwia mnie najbardziej?
Że odstawiając na dobre musiałabym pogodzić się z tym, że już nigdy sie nie zgrzeję. Nigdy. Rozumiecie?
Albo i nie.
ambiwalencja pisze: Czas uzupełnić zapasy.
powodzenia!
btw Wrzucasz świetne obrazki na imageboard!
Arson - dzięki ;)
ambiwalencja pisze: Jednak zostanę przy tym, że nie mam zamiaru psuć sobie życia. Tylko… co musi się takiego stać, żeby człowiek faktycznie doszedł do wniosku, że warto rzucić? Dlaczego te myśli dochodzą tylko do nas na skręcie?
T. Piątek pisze:Bo nie chodzi o to, żeby było miło. Chodzi o to, żeby nie było chujowo.
Jutro 4 dzień bez opio po naprawdę ładnym popłynięciu.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
ambiwalencja pisze:Tylko… co musi się takiego stać, żeby człowiek faktycznie doszedł do wniosku, że warto rzucić?
ambiwalencja pisze:Dlaczego te myśli dochodzą tylko do nas na skręcie?
I pisze to wszystko po 600mg kody rozłożonej na dwa rzuty - weekend jest, co sobie będę odmawiał :-P Prędzej czy później tego na pewno pożałuję, ale spróbuję lecieć schematem że biorę kodę tylko jak nie mam pilniejszych wydatków a w kiermanie jest piniądź. O tak, wtedy na 600mg se mogę pozwolić. A jak hajsu nie ma to chuj zbity, wkręcam się w robotę i dopiero jak mnie dopadnie sraka (ostatnio 2 razy miałem, a bupry nie miałem już od ponad tygodnia z dużym hakiem) to lecę do apty po jakże noddujące i oszałamiające 150mg.
#mops
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
