Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 2 z 4
  • 1987 / 111 / 0
Ja nie wiem co Wy wyprawiacie z tą strzykawą, że boli. Mój patent na pr - wetknąć czubek, wstrzyknąć zawartość, wyciągnąć i przez parę minut "przytrzymać" zwieracze czy jakieś mięśnie w okolicy jelit - tak jak byśmy chcieli przetrzymać bąka który ma zamiar za chwilę uciec do atmosfery.
Co do higieny - najlepiej używać do przygotowania roztworu przegotowanej wody. Trzeba uważać na substancje drażniące, które trzeba rozpuszczać w większej ilości wody w takim stężęniu które nie wywołuje podrażnienia. Są też takie których tą drogą po prostu nie idzie zapodawać (diphenidine, DXM). Najwięcej waliłem pr MXE, a ta substancja jest wyjątkowo łagodna i nawet przy bardzo stężonych/nasyconych roztworach nie występuje problem podrażnienia. W kwestii bk i stymulantów bywa różnie, halogenowane pochodne amfetamin i bk są bardziej drażniące. W ogóle stymulantów nie polecam zapodawać tą drogą, bo bardzo szybko i konkretnie wchodzą, a co za tym idzie - cholernie uzależniają.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 906 / 75 / 19
scr - jak to "wetknąć czubek", właśnie o to chodzi, żeby włożyć strzykawkę jak najgłębiej, żeby substancja nie uleciała; zaciskanie mięśni w tym przypadku raczej nie pomoże, jak tak płytko to zrobimy.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 867 / 18 / 0
Olej to tez lubrykant ;)
Lubrykant - ogólnie jest to substancja zmniejszająca tarcie pomiędzy dwiema dowolnymi, znajdującymi się w ruchu powierzchniami, inaczej smar.
Uwaga! Użytkownik extraviado nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1987 / 111 / 0
SandS bzdura, wystarczy przytknąć, wetknąć może 0.5-1cm strzykawki 2ml lub 5ml. Może każdy ma inną anatomię odbytu. Poćwiczcie z wodą. Nigdy nie wtykałem strzykawki głębiej do aplikacji PR, nigdy nie używałem oleju, uleciało coś może 20 razy na parę jak nie paręnaście tysięcy aplikacji (licznika nie mam), głównie wtedy gdy leciały dorzutki w stanie totalnego upierdolenia. Wg mnie używanie oleju może powodować problemy z absorbcją oraz utrzymaniem roztworu.

Kurwa, jak Wy sobie wtykacie w dupę całą strzykawkę to się nie dziwię, że ludzie się krzywo patrzą na PR i że kojarzy im się to z analem.
Uwaga! Użytkownik scr nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 40 / 3 / 0
Dokładnie! Wystarczy 1-2cm a przy odrobinie wprawy nawet lubrykantu nie trzeba, ew. trochę śliny. Szybkie wtłoczenie, zacisk zwieracza przy wyjmowaniu i załatwione. :-D
Nie cytujemy postów tuż nad swoimi./pletz
  • 906 / 75 / 19
scr pisze:

Kurwa, jak Wy sobie wtykacie w dupę całą strzykawkę to się nie dziwię, że ludzie się krzywo patrzą na PR i że kojarzy im się to z analem.
Chuj mnie obchodzą ludzie bez swojego zdania, co pierdolą, bo im tak kultura wtłoczyła do głowy, że muszą zawsze i wszędzie negować wszystko, co się łączy z dupą i nie dotyczy srania, bo inaczej pozwą ich od pedałów.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 98 / 6 / 0
Wsadzenie sobie czopka na ból głowy jest ok, ale strzykawka w anal kanal jest be.
dj Jekyll & mr Hyde
  • 40 / 3 / 0
Czy w takim razie podcieranie sobie tyłka papierem też będzie be, skoro może być przez niektórych potraktowane jako analna "pieszczota" ?! Nikt Ci nie każe kupować strzykawki 100ml i ładować w anal łącznie z ręką !!! Taka 2ml i prawie nie poczujesz. Zawsze też możesz sobie zrobić takiego czopka na "ból duszy" skoro jest przez Ciebie akceptowalny. Myślę, że masło kokosowe + domieszka wystarczy. ;-)
Usunięto cytat./pletz
  • 2 / 3 / 0
Mam takie pytanie do doświadczonych w analnych zabawach - jak wiadomo, jak sobie sniffujemy jakiś bieda-keton, to zwykle nosek szczypie mocnej lub bardziej - czy tak samo będzie się czuła moja dupa po aplikacji roztworu? Proszę nie x)
:-( :-( :-( :-) :-) :-)
  • 766 / 136 / 6
To wszystko zależy od konkretnego związku. Takie beta-ketony jak 3-MMC, pentedron, 3-MeO-MC czy metylokatynon (dobrze zrobiony) wystarczy rozpuścić w 5ml wody przy założeniu, że dawka substancji nie przekroczy 250mg. Tyle wystarczy, aby obyło się bez podrażnień i szczypania, poczujesz najwyżej lekki "szmerek" :-D

Natomiast wszelkie halogenowe wynalazki, dajmy na to klefedron, wymagają większych rozcieńczeń z uwagi na swój potencjał destrukcyjny wobec błon śluzowych. O ile w nosie da się to jakoś wytrzymać, o tyle wypalona "dziura" w dziurze, trudna do posmarowania czy opatrzenia, a do tego wciąż używana w celu defekacji, pozwala poczuć przysłowiowy bul dópy, na wspomnienie którego nawet zatwardziali homoseksualiści wzdrygają się z przerażenia %-D
Harm reduction i rozsądek sposobami na to, drogi użytkowniku substancji psychoaktywnych, byś cieszył się pełnią efektów swych specyfików przez całe życie.

ZERO TOLERANCJI DLA TOLERANCJI!
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 2 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok

Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.

[img]
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.