Swoje frustracje możesz wylewać gdzie indziej.
To ostrzeżenie pisemne.
wypadałoby zachować minimum kultury i szacunku
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Pytanie w tym wątku brzmi - na czym powinna polegać terapia robiąc to samodzielne? Oraz czy się da.
Autor tematu jasno wyraził że chodzi mu o osoby które samodzielnie walczą z nałogiem. Mile widziane są więc opisy własnych doświadczeń.
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
Powodzenia wszystkim życzę.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
Mam nadzieję, że nie zamierzasz uczcić czym tej rocznej abstynencji, hehe.
Nie zdecydowałem się jednak na ośrodek leczenia uzależnień. Stwierdziłem, że dam sobie radę samemu (z pomocą bliskich, których wtajemniczyłem w problem)
To może żałosne, że dopiero 11 dni a ja sie jaram w stylu "o kurwa, ile już wytrzymałem". Ale w sumie jebie mnie to :P I to jest chyba najlepsze podejście - mieć wyjebane na wszystkich i zaufać samemu sobie, w to, że da się radę ;) Było już mnóstwo osób, które mówiło mi "z takim podejściem nigdy nie przestaniesz". Może i mieli rację, dlatego nakazałem bliskim mi osobom żeby mnie pilnowały, kontrolowały i sprawdzały - ośrodek zamknięty nie jest dzięki temu potrzebny. Mogę pracować, żyć i funkcjonować, chociaż nie ukrywam - jest cholernie ciężko.
Jeśli ktoś jest słaby i nie ma ludzi, którzy mogą mu pomóc to niech zapierdala biegiem na odwyk. Samodzielne przezwyciężenie uzależnienia jest wtedy praktycznie niemożliwe. Współczuje tym ćpunom "o level wyżej", którzy czują się okropnie fizycznie bez narko (skręty, bóle i rzygi :/ ble) - nie wyobrażam sobie, żebym mógł PRÓBOWAĆ wychodzić z nałogu, kiedy fizycznie bym cierpiał. Tym bardziej szacun dla wytrwałych!
Ochota na przyjebanie minie jak trochę pozmieniasz swoje życie i plan dnia/tygodnia/miesiąca podporządkowany narkotykom zamienisz na podporządkowany Tobie :) na początku jest dziwaczna pustka i zdziwienie. Nie martw się nie 20 lat, każde kolejne 24h to mniejsza ochota i ryzyko przyjebania, po pół roku nie będziesz już nawet pamiętał, że miałeś kiedyś zwyczaj rozwiązywać problemy/świetować weekendy/rozpoczynać dzień od stymulantów. Pamiętaj tylko koniecznie o unikaniu ludzi, którzy to stosują, bo jak po roku abstynencji przyjebałem kreskę od kolegi to mnie wzięła taka nostalgia, że kupiłem parę sztuk. Ale po pierwszym zjeździe mi się przypomniało jakim kiedyś byłem podczłowiekiem przez mefedron i poszedł dalej.
Tondzler pisze:W swojej pracy przyjmuje granicę 1 roku bez narkotyku, który był źródłem uzaleznienia, dopuszczam też spożywanie alkoholu, palenie tytoniu, marihuany i okazjonalne zażywanie narkotyków (poza narkotykiem, który był źródłem uzaleznienia, kokainy i heroiny).
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
