#mops
Pomaga tylko Monar na ul. Hożej tam w ogóle ktoś ze mną porozmawia.
Niedzielny80 pisze:Ma i to sporo. Podstawa to ubezpieczenie. Chyba że chcesz później dostać rachunek na ładnych parę tysi. Nawet na detoks musisz miec ubezpieczenie i dostarczyć je.
Tak samo terapia substytucyjna (metadon, subuxone) jest możliwa jak nie jesteś ubezpieczony.
Wiem z autopsji.
Nikt nie sponsoruje bycia na programie. Koszt bycia bez ubezpieczenia to około 1800-2500zł miesięcznie. W zależości od dawki. I nie są to informacje wyssane z palca tylko po rozmowie z kobietą od ubezpieczeń w jednym z programów. Jest tam 5 osób które są prywatnie na programie i tyle płacą. Jak nie płacą to nie mają metadonu.
Podstawa ubezpieczenie.
Na detoks to od bidy mogą Cię przyjąć bo trwa krótko ale NIE metadon a tym bardziej SUBOXON który jest droższy niż syrop. I tak chętnie to nie biorą ludzi w warszawie na suboxon. Ośrodek też pewnie na biedaka może przyjąć. Zresztą w czym tu problem żeby mieć ubezpieczenie. Jest tyle opcji że hej. Etat dla aktywnych co pracują, dla leniwych ośrodek pomocy społecznej, dla szukających pracy urząd pracy i stamtąd ubezpieczenie. Dla bogatych ubezpieczenie bezpośrednio w ZUS.
Przykład detoksu, na którym nie wymagają ubezpieczenia? Suchy Jar w Krakowie.
Przykład ośrodka długoterminowego? Nowy Dworek.
Z tego co kojarzę to na subuxone w Poznaniu także nie wymagali ubezpieczenia jesłi było się na programie. Dlaczego? Bo mają dofinansowanie z NFZ za każdego pacjenta. Płaciłeś za recepty dopiero jak chciałeś się leczyć ale nie będąc na programie, czyli dostawać recepty na Subuxone albo dostawać tenże lek na programie w Poznaniu, ale nie będąc formanie członkiem programu.
W Chorzowie też ludzie są na metadonie nie mając ubezpieczenia.
Nowowiejska nie ma mowy bez ubezpieczenia, trzeba mieć i koniec.
Zresztą wypada je mieć a nie na krzywy ryj się pchać bo ja chce się leczyć bo ćpałem a teraz leczcie mnie bez ubezpieczenia.
A najlepsi to są posażyty którzy siedzą na rentach i tylko codziennie po syrop przychodzą. I tylko pożycz dwa złote, poczęstuje papierosem - won do pracy śmieciu na garnuszku państwa. Takie moje zdanie.
I pieprzenie że nie mogą znaleźć pracy. Powinni płacić za syrop a nie bez ubezpieczenia dostawać jeszcze. Takim to prosto w oczy mówię.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
