Tytoń ma osobny dział → >LINK<
kinku pisze:zamierzam zamówić sobie guarane, poleciacie jakąś konkretną firme? skąd moge nabyć najlepszy ekstrakt?
Guarana jest beznadziejna i droga.
Nie cytuj postów bezpośrednio nad swoim. Fuko
NieLubieZielska pisze:kinku nie szkoda ci kasy na takie gówno?
Guarana jest beznadziejna i droga.
Jakby nie patrzeć -Oprócz kofeiny( którą dla jaj zwie się guaraniną- ponoć różni się od kofeiny z kawy, ale nie wiem bo tu rozbieżności w info mega) guarana zawiera szereg innych substancji: adeninę, cholinę, katechinę, hypoksantynę, saponiny, teofilinę, teobrominę oraz olejki eteryczne.
Najprawdopodobniej podczas odwiedzin w krainie snów...
Wiara w prawdziwość moich słów może sugerować konieczność skonsultowania się z psychiatrą :-D
NieLubieZielska pisze:kinku nie szkoda ci kasy na takie gówno?
Guarana jest beznadziejna i droga.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych
Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
